czwartek, 28 stycznia 2016
Słowianie,Arianie,Kontynent Mu....
Nawet nie ujarzmionych Sasów tak dalece ujarzmił
ha...ale słonko na przyświeca..ach czuje jego siłę ,,a i koniki żwawiej stąpają haha..ale piękny dzień mamy...
Och cóż zatem bratku przejmij lejce z gwoli Twojej, a ja coik przekąszę , a i opowiadać dalej nie omieszkam..trzymaj no Bratku ...
ughmm a zatem statnie tygodnie żem powiadał jak to nasz król Bolesław Śląsk, Pomorze, Prusy, Ruś, Morawy, Czechy i pozostawiłswym następcom jako tereny lenne. Miasto Pragę ustanowił
drugą stolicą swego królestwa . Poddał pod swe panowanie Węgrów, Chorwatów i Mardów szczep potężny. Sława!!!
Nawet nie ujarzmionych Sasów tak dalece ujarzmił, że w rzece Sali wbił słup Żelazny, znacząc od
zachodu krańce swojego władztwa. Natomiast od wschodu, na Złotej Bramie Kijowa drugą wyrąbał granicę. Tam po zajęciu miasta, wielokrotnym uderzeniem miecza wyrzezał na Złotej Bramie miasta jakby jakiś znak graniczny. Tam ustanowił królemktóregoś swojego krewnego, gdy sam król Rusinów nie bitwie został pokonany, lecz jedynie przez tchórzostwo nogi za pas wziął ..ach Bratku strach ma wielkie oczy hehe ale był w jego wypadku nie bez wiary hehe.
i jakem rzekł nasz Bolesław był mężny ale i tym samym się przyczynił by kościoł chrześijański pomordował nasze kapłanki wiedzy i kapłanów oraz wielu wiernych hmm także wpojone zaś zasady wprowadzał silną ręką i wszelakie bunty przeciwko kościołowi tłumił krwawo. Och bratku
mimo iż był jak Lew , silny i bystry ale w polityke kościół już przed jego narodzeniem począł wkradać się .
Jednakże nie umniejsza to temu iż nasze krlestwo znowu wielkie było i kwitło na potęgę.
Po Bolesławie, któremu tak pomyślnie sięwiodło, nastąpił nie pod tak pomyślną gwiazdą syn jego Mieszko Wtóry. On zaś postanowił poprzestać na sławie ojca, której nikt nie mógł dorównać, a cóż dopiero ją przewyższyć, ani obywatelom nie wydawał się
tak sławny, ani nieprzyjaciołom tak groźny. Albowiem jeśli z kimkolwiek staczał jakieś boje, wiadomo, że wynikały z konieczności, nie z poczuciasiły; były narzucone, nie dobrowolne; nie jakoby brakowało mu dzielności,lecz poniewaŜ raczej dbał pilnie o zachowanie stanu posiadania, aniżeli pragnął coś zdobyć.
hmmm.
ot bratku chyba skonczmy na chwilkę , gdyż chyba widzą me oczy dobre miejsce na popas , co konikom jak i nam się przyda, tedy dalej będę bajał ha trza się ogrzać wreszcie ...
Och cóż zatem bratku przejmij lejce z gwoli Twojej, a ja coik przekąszę , a i opowiadać dalej nie omieszkam..trzymaj no Bratku ...
ughmm a zatem statnie tygodnie żem powiadał jak to nasz król Bolesław Śląsk, Pomorze, Prusy, Ruś, Morawy, Czechy i pozostawiłswym następcom jako tereny lenne. Miasto Pragę ustanowił
drugą stolicą swego królestwa . Poddał pod swe panowanie Węgrów, Chorwatów i Mardów szczep potężny. Sława!!!
Nawet nie ujarzmionych Sasów tak dalece ujarzmił, że w rzece Sali wbił słup Żelazny, znacząc od
zachodu krańce swojego władztwa. Natomiast od wschodu, na Złotej Bramie Kijowa drugą wyrąbał granicę. Tam po zajęciu miasta, wielokrotnym uderzeniem miecza wyrzezał na Złotej Bramie miasta jakby jakiś znak graniczny. Tam ustanowił królemktóregoś swojego krewnego, gdy sam król Rusinów nie bitwie został pokonany, lecz jedynie przez tchórzostwo nogi za pas wziął ..ach Bratku strach ma wielkie oczy hehe ale był w jego wypadku nie bez wiary hehe.
i jakem rzekł nasz Bolesław był mężny ale i tym samym się przyczynił by kościoł chrześijański pomordował nasze kapłanki wiedzy i kapłanów oraz wielu wiernych hmm także wpojone zaś zasady wprowadzał silną ręką i wszelakie bunty przeciwko kościołowi tłumił krwawo. Och bratku
mimo iż był jak Lew , silny i bystry ale w polityke kościół już przed jego narodzeniem począł wkradać się .
Jednakże nie umniejsza to temu iż nasze krlestwo znowu wielkie było i kwitło na potęgę.
Po Bolesławie, któremu tak pomyślnie sięwiodło, nastąpił nie pod tak pomyślną gwiazdą syn jego Mieszko Wtóry. On zaś postanowił poprzestać na sławie ojca, której nikt nie mógł dorównać, a cóż dopiero ją przewyższyć, ani obywatelom nie wydawał się
tak sławny, ani nieprzyjaciołom tak groźny. Albowiem jeśli z kimkolwiek staczał jakieś boje, wiadomo, że wynikały z konieczności, nie z poczuciasiły; były narzucone, nie dobrowolne; nie jakoby brakowało mu dzielności,lecz poniewaŜ raczej dbał pilnie o zachowanie stanu posiadania, aniżeli pragnął coś zdobyć.
hmmm.
ot bratku chyba skonczmy na chwilkę , gdyż chyba widzą me oczy dobre miejsce na popas , co konikom jak i nam się przyda, tedy dalej będę bajał ha trza się ogrzać wreszcie ...
wtorek, 19 stycznia 2016
Symbolika Słowiańska :)
Poznawajmy je bracia i siostry , i zawartą w nich naszą starożytną wiedzę oraz otaczajmy się nimi
by wiedza powróciła do Nas , a nasze życie rozkwitło na nowo. Już czas !!!! Sława!!!!
poniedziałek, 18 stycznia 2016
Loteria połączona z dotacją
Aparat fotograficzny, zakupilem kosztem wszystkich moich środków,dyktafon mikołaj doniósł ale nie poddam się moi drodzy. Pozdrawiam Serdecznie
P.s jezeli ktos z Was ma na zbyciu , lub nieuzywa jakis sprzęt to niech śmiało pisze do mnie na email : edi4@wp.pl Z GÓRY DZIĘKUJĘ ZA TO ,ŻE JESTESCIE :)
czwartek, 7 stycznia 2016
Oczywiście były i grody nie do zdobycia
trala la la la la.....mija ze dwie niedziele jakem wyjechali z Kalisza, a teraz Kraków nas ugościł..hmm
Smutno mi stąd odjeżdżać , ale i wesoło jednakowoż...ha
Pohandlowaliśmy i zabawiliśmy się ,trza nam odpocząć od zgiełku miast i wędrówkę dalszą kontemplować . Powiem Ci ,że ostatnimi dniami dziwne sny miewam , jakoby cosik co ma się wydarzyć zwiastujące....hmmm, ano zobaczymy.
Przypomnij mi zatem Bratku kochany o czym żem opowiadał jak żeśmy Kalisz opuszczali ...no dalejże...aa
Tak o naszem królu Bolesławie ,żem rozprawiał...hmmm
Tymczasem po rozgromieniu Sasów w niedługim czasie nasz król Bolesław Chrobry zbiera z całego państwa najdzielniejszych wojowników i rycerzy , tworząc ogromną armię.
Powodem całej sytuacyji był zamiar wyruszenia na Ruś by przywrócić rzady wygnanego swego przyjaciela Świętopełka, którego obalił książę Jarosław i pomścić liczne zmowy, napaści, łupiestwa i krzywdy , którymi często Rusini uciemiężali nasze królestwo.
Wtargnąwszy przeto do ziem ruskich ,wszystkie ich miasta i miasteczka bez żadnego oporu zdobył i zajął. Nie mieli bowiem w tym czasie Rusini miast obwarowanych, chociaż niektóre miasta miały dużo ludności i zabudowań i te nawet były słabo umocnione.
Oczywiście były i grody nie do zdobycia , ale król postanowił nie marnować na nie czasu..taką mądrość posiadał na król..
I tym sposobem- mój bratku- szybkim marszem przemierzywszy Ruś dotarł bez oporu na Wołyń.
Kiedy doniesiono ówczesnemu księciu Rusi Jarosławowi o tak nagłym nadejściu Bolesława, ten oddany rozwrywkom i uciechom natychmiast począł gromadzić wojska z Rusinów, Waregów i Pieczyngów .
Potem wraz z tymi wojskami zachodzi drogę naszej armii na czele z królem Bolesławem przy rzece Bugu , ażeby tylko przeszkodzić w przeprawie, albo gdyby to się nie udało stoczyć bitwę.
Wyobraź teraz sobie bracie ,że te oba wojska , stojąc przez dni kilka na przeciwnych brzegach rzeki Bugu, prowadziły ze sobą potyczki i harce, a na koniec doszło do miotania bryłami ziemi , wzajemnych urągań .
Tedy iono książe Jarosław miał u swego boku doradcę imieniem Blud , który postanowił wyjść na brzeg i poczał głośno urągać i wyzywać naszemu władcy , groiżąc jednocześnie ,że jak stanie do walki , to mu gruby brzuch przebije..toż to dopiero propaganda była
Jednakże nasz król Bolesław poczuł się sprowokowany i po swojej nad wyraz wyrazistej ruszył nasze wojsko do walki.
Zatem całe wojsko polskie porwało pośpiesznie za oręż i na czele z naszym królem wjechało do rzeki Bugu...ha!!! Taki był na król!!! Krew przodków naszych mająćc!!sławaa!!! i anatarł z całym impetem na przerażonych Rusinów.
No i rozpoczał się tedy bój straszliwy ze zmienną koleja losu, a zacięta z obu stron walka trwała ponoć kilka godzin. Wreszcie Jarosław z całą swoją potęgą został doszczętnie rozbity i z czterema jedynie towarzyszami uciekł do Kijowa, jednakże obawiając się ,że nasz król będzie go ścigał uciekł podobno na bagna. Po srogiej rzezi resztę Rusinów, Waregów i Pieczyngów wzięto w niewolę, a z ich obozów wyniesiono bogate łupy.
Król Bolesław dowiedziawszy się o szpiegów i zbiegów . że Jarosław książe Rusi uciekł z Kijowa ruszył z wojskiem pod Kijów.
Potem otoczywszy Kijów z zewnątrz od strony lądu i wody, strzegł pilnie by do niego nic nie dowożono. I nie zawiodła go nadzieja , gdy bowiem wielka liczba oblężonych wymarła z godu albo wycieńczona została niedolą, poddało się miasto naszemu królowi Bolesławowi ..ha, który - powiadają kroniki- wszedł do niego konnoi z wydobytym mieczem pod osłoną kilku oddziałów wojska, w szyku bojowym , w świetnych zbrojach przed nim i za nim postepujących.
A gdy wjeżdżał w bramę Kijowa, zwana złotą bramą- zapamietaj to kochany- przez mieszkańców,wywijając mieczem ugodziłw nią silną reką, a zarysowawszy i wyszczerbiwszy ją w samym środku zostawił na niej znak triumfalnego zdobycia miasta i swego zwycięstwa, a miecz owy naszego pana szczerbcem nazywany jest.
Złupiwszy miasto i zamek nasz |król przywraca na tron Rusi wpomnianego przez ze mnie Świętopełka, a nastepnie pozostawił przy sobie wyborowe rycerstwo, resztę zaś wojska wysłał na leża zimowe.
Książe Jarosław nie dał jednak za wygraną i dowiedziawszy się ,że nasz król niedługo Kijów z nieliczną drużyną postanowił opuścić, zamyślił plan by pod Kijowem we szystko jendo jaki sposób zabic naszego władcę.
Jednakże nasz Bolesław dowiedział sie o tej wyprawie Jarosława i wrogów i postanowił na czele swego rycerstwa wyruszyć na Jarosława. I tak się też stało ..haha
Zebrawszy broń siada na koń i rycerstwu rozkacuje iść ze sobą i przeprawiszy sie przez Dniepr uderza na wojska Jarosława obozujące na drugim brzegu,
Po zaciętej bitwie Jarosław został zwyciężony,a wszystko wojsko jego poległo, a reszta żywcem wzięta została. Cóż..Jarosław ponownie uszedł tedy z życiem uciekająć do Nowogrodu.
Nasz król wówczas postanowił iż zatrzyma sie na dłużej w Kijowie , gdzie szlachta ruska , przedniejsi panowie i wszystkie narody Rusi słuchały jego rozkazów z uległością.
W tym samym czasie- wyobraź sobie- Świętopełek naszemu władcy tron zawdzięczawszy , sprzykrzył sobie długi pobyt Bolesława i począł wydawać rozkazy , by polskie rycerstwo na leżach zimowych potajemnie mordować.
Oburzony taką krzywdą nasz król ściągnowwszy wojska nasze z leż zimowych , po ucziecce Świętopełka wydał stolicę Kijów na łup swoim żołnierzom., a sam wziął do niewoli dwie siostry Świętopełka i Jarosława, a także bojarów i przedniejszych panów Rusi jako zakładników.
Wzbogacony zdobyczami na Rusinach, osadziwszy w zamkach silne polskie załogi wrócił do Polski, ciągnąc za soba liczne zastępy jeńców.
uff..bratku już od tego wilgotnego powietrza we w głowie mnie się kręci..zatem spoczne na troche ,, a ty pokontempluj nad tym co się dowiedziałeś dzisiaj ..Sława!!!
Smutno mi stąd odjeżdżać , ale i wesoło jednakowoż...ha
Pohandlowaliśmy i zabawiliśmy się ,trza nam odpocząć od zgiełku miast i wędrówkę dalszą kontemplować . Powiem Ci ,że ostatnimi dniami dziwne sny miewam , jakoby cosik co ma się wydarzyć zwiastujące....hmmm, ano zobaczymy.
Przypomnij mi zatem Bratku kochany o czym żem opowiadał jak żeśmy Kalisz opuszczali ...no dalejże...aa
Tak o naszem królu Bolesławie ,żem rozprawiał...hmmm
Tymczasem po rozgromieniu Sasów w niedługim czasie nasz król Bolesław Chrobry zbiera z całego państwa najdzielniejszych wojowników i rycerzy , tworząc ogromną armię.
Powodem całej sytuacyji był zamiar wyruszenia na Ruś by przywrócić rzady wygnanego swego przyjaciela Świętopełka, którego obalił książę Jarosław i pomścić liczne zmowy, napaści, łupiestwa i krzywdy , którymi często Rusini uciemiężali nasze królestwo.
Wtargnąwszy przeto do ziem ruskich ,wszystkie ich miasta i miasteczka bez żadnego oporu zdobył i zajął. Nie mieli bowiem w tym czasie Rusini miast obwarowanych, chociaż niektóre miasta miały dużo ludności i zabudowań i te nawet były słabo umocnione.
Oczywiście były i grody nie do zdobycia , ale król postanowił nie marnować na nie czasu..taką mądrość posiadał na król..
I tym sposobem- mój bratku- szybkim marszem przemierzywszy Ruś dotarł bez oporu na Wołyń.
Kiedy doniesiono ówczesnemu księciu Rusi Jarosławowi o tak nagłym nadejściu Bolesława, ten oddany rozwrywkom i uciechom natychmiast począł gromadzić wojska z Rusinów, Waregów i Pieczyngów .
Potem wraz z tymi wojskami zachodzi drogę naszej armii na czele z królem Bolesławem przy rzece Bugu , ażeby tylko przeszkodzić w przeprawie, albo gdyby to się nie udało stoczyć bitwę.
Wyobraź teraz sobie bracie ,że te oba wojska , stojąc przez dni kilka na przeciwnych brzegach rzeki Bugu, prowadziły ze sobą potyczki i harce, a na koniec doszło do miotania bryłami ziemi , wzajemnych urągań .
Tedy iono książe Jarosław miał u swego boku doradcę imieniem Blud , który postanowił wyjść na brzeg i poczał głośno urągać i wyzywać naszemu władcy , groiżąc jednocześnie ,że jak stanie do walki , to mu gruby brzuch przebije..toż to dopiero propaganda była
Jednakże nasz król Bolesław poczuł się sprowokowany i po swojej nad wyraz wyrazistej ruszył nasze wojsko do walki.
Zatem całe wojsko polskie porwało pośpiesznie za oręż i na czele z naszym królem wjechało do rzeki Bugu...ha!!! Taki był na król!!! Krew przodków naszych mająćc!!sławaa!!! i anatarł z całym impetem na przerażonych Rusinów.
No i rozpoczał się tedy bój straszliwy ze zmienną koleja losu, a zacięta z obu stron walka trwała ponoć kilka godzin. Wreszcie Jarosław z całą swoją potęgą został doszczętnie rozbity i z czterema jedynie towarzyszami uciekł do Kijowa, jednakże obawiając się ,że nasz król będzie go ścigał uciekł podobno na bagna. Po srogiej rzezi resztę Rusinów, Waregów i Pieczyngów wzięto w niewolę, a z ich obozów wyniesiono bogate łupy.
Król Bolesław dowiedziawszy się o szpiegów i zbiegów . że Jarosław książe Rusi uciekł z Kijowa ruszył z wojskiem pod Kijów.
Potem otoczywszy Kijów z zewnątrz od strony lądu i wody, strzegł pilnie by do niego nic nie dowożono. I nie zawiodła go nadzieja , gdy bowiem wielka liczba oblężonych wymarła z godu albo wycieńczona została niedolą, poddało się miasto naszemu królowi Bolesławowi ..ha, który - powiadają kroniki- wszedł do niego konnoi z wydobytym mieczem pod osłoną kilku oddziałów wojska, w szyku bojowym , w świetnych zbrojach przed nim i za nim postepujących.
A gdy wjeżdżał w bramę Kijowa, zwana złotą bramą- zapamietaj to kochany- przez mieszkańców,wywijając mieczem ugodziłw nią silną reką, a zarysowawszy i wyszczerbiwszy ją w samym środku zostawił na niej znak triumfalnego zdobycia miasta i swego zwycięstwa, a miecz owy naszego pana szczerbcem nazywany jest.
Złupiwszy miasto i zamek nasz |król przywraca na tron Rusi wpomnianego przez ze mnie Świętopełka, a nastepnie pozostawił przy sobie wyborowe rycerstwo, resztę zaś wojska wysłał na leża zimowe.
Książe Jarosław nie dał jednak za wygraną i dowiedziawszy się ,że nasz król niedługo Kijów z nieliczną drużyną postanowił opuścić, zamyślił plan by pod Kijowem we szystko jendo jaki sposób zabic naszego władcę.
Jednakże nasz Bolesław dowiedział sie o tej wyprawie Jarosława i wrogów i postanowił na czele swego rycerstwa wyruszyć na Jarosława. I tak się też stało ..haha
Zebrawszy broń siada na koń i rycerstwu rozkacuje iść ze sobą i przeprawiszy sie przez Dniepr uderza na wojska Jarosława obozujące na drugim brzegu,
Po zaciętej bitwie Jarosław został zwyciężony,a wszystko wojsko jego poległo, a reszta żywcem wzięta została. Cóż..Jarosław ponownie uszedł tedy z życiem uciekająć do Nowogrodu.
Nasz król wówczas postanowił iż zatrzyma sie na dłużej w Kijowie , gdzie szlachta ruska , przedniejsi panowie i wszystkie narody Rusi słuchały jego rozkazów z uległością.
W tym samym czasie- wyobraź sobie- Świętopełek naszemu władcy tron zawdzięczawszy , sprzykrzył sobie długi pobyt Bolesława i począł wydawać rozkazy , by polskie rycerstwo na leżach zimowych potajemnie mordować.
Oburzony taką krzywdą nasz król ściągnowwszy wojska nasze z leż zimowych , po ucziecce Świętopełka wydał stolicę Kijów na łup swoim żołnierzom., a sam wziął do niewoli dwie siostry Świętopełka i Jarosława, a także bojarów i przedniejszych panów Rusi jako zakładników.
Wzbogacony zdobyczami na Rusinach, osadziwszy w zamkach silne polskie załogi wrócił do Polski, ciągnąc za soba liczne zastępy jeńców.
uff..bratku już od tego wilgotnego powietrza we w głowie mnie się kręci..zatem spoczne na troche ,, a ty pokontempluj nad tym co się dowiedziałeś dzisiaj ..Sława!!!
czwartek, 17 grudnia 2015
Zatem każdego z nich w swojej łaskawości obdarzył darami
..OOOO Dzieńdobry Bratkuu..ha widzę ,że głowa ciężka ino wody trza tobie...haha .. takeż się rozbrykał wczoraj wieczór , iż trudno było Cię od stołu odgonić ..ahahahaha...
Siadaj , napij się wody i zjedz cosik na sniadanie bo ruszamy niebawem ..Słucham?
Pytasz czemu wygladam o niebo lepiej niż ty bratku? Ano wiekowy żem jest i troche doświadczenia ma się za karakiem hahahaha...Także wcinaj ino żywo , a ja pogadam conieco dalej o Bolesławie..
Takeż jakem wspomniał wczoraj nasz Bolesław Chrobry stał się królem za sprawą Ottona ,a co idzie za tym ,że za swe liczne cnoty przyrodzone i zalety został o koronowany w obecności cesarza niemieckiego .
Tak więc nasz ukochany kraj na powrót rozkwitał , a nasz Bolesław po ujarzmieniu i upokorzeniu Sasów uważał za hańbę dla siebie i swego imienia ,by poszczególne dzielnice niegdyś będące w posiadaniu naszego państwa i zamieszkałe przez nas Lechitów , nie przez niego ,ale przez obcych były opanowane...Przypominając sobie ,,że dzielnice położone nad morzem , czyli Pomorzanie , Kaszubi i inne zamieszkale od wieków przez Słowian, już dawno od Naszego państwa i jego zwierzchnictwa odpadły i oderwały sięz powodu niegodnego wymordowania ich książąt...tfuuu..przez Popiela , o którym że opowiadał.
Tak więć nasz król wyruszając w owe strony ze znaczną siłą wojskową, zagarnął pod swe panowanie jednych orężem i walką , innych hojnością i łaskawością, innych jeszcze strachem i przykładem.
Panowali bowiem tam potomkowie książąt otrutych przez nikczemnego Popiela ..tfuu na czorta..,
z którymi nasz król Bolesław obszedł się z wrodzoną wpaniałomyślnością, pamiętając ,że są jego krewnymi .
Zatem każdego z nich w swojej łaskawości obdarzył darami , nic sobie nie zatrzymując z ich księstw i ziem poza feudalnym posłuszeństwem i poddaństwem , uważając za rzecz godną trudu, by nasze królestwo odzyskało pełnyswój stan posiadania i miało tylu książąt lennych i sobie poddanych..ha taki był !!Sława!!
Dobrze bratku widzę żeś pojadł , zatem nie ma naco czekać i trza nam nasze cztery litery ruszyć i konie wprząc ,a i o podziekowaniu dla gospodarzy nieopatrznie niezapomnieć..ha!! wstawaj Bratku Ruszamy!!!
Hahahaha ..hej sokoły omijajcie góry.....doły hej
Siadaj , napij się wody i zjedz cosik na sniadanie bo ruszamy niebawem ..Słucham?
Pytasz czemu wygladam o niebo lepiej niż ty bratku? Ano wiekowy żem jest i troche doświadczenia ma się za karakiem hahahaha...Także wcinaj ino żywo , a ja pogadam conieco dalej o Bolesławie..
Takeż jakem wspomniał wczoraj nasz Bolesław Chrobry stał się królem za sprawą Ottona ,a co idzie za tym ,że za swe liczne cnoty przyrodzone i zalety został o koronowany w obecności cesarza niemieckiego .
Tak więc nasz ukochany kraj na powrót rozkwitał , a nasz Bolesław po ujarzmieniu i upokorzeniu Sasów uważał za hańbę dla siebie i swego imienia ,by poszczególne dzielnice niegdyś będące w posiadaniu naszego państwa i zamieszkałe przez nas Lechitów , nie przez niego ,ale przez obcych były opanowane...Przypominając sobie ,,że dzielnice położone nad morzem , czyli Pomorzanie , Kaszubi i inne zamieszkale od wieków przez Słowian, już dawno od Naszego państwa i jego zwierzchnictwa odpadły i oderwały sięz powodu niegodnego wymordowania ich książąt...tfuuu..przez Popiela , o którym że opowiadał.
Tak więć nasz król wyruszając w owe strony ze znaczną siłą wojskową, zagarnął pod swe panowanie jednych orężem i walką , innych hojnością i łaskawością, innych jeszcze strachem i przykładem.
Panowali bowiem tam potomkowie książąt otrutych przez nikczemnego Popiela ..tfuu na czorta..,
z którymi nasz król Bolesław obszedł się z wrodzoną wpaniałomyślnością, pamiętając ,że są jego krewnymi .
Zatem każdego z nich w swojej łaskawości obdarzył darami , nic sobie nie zatrzymując z ich księstw i ziem poza feudalnym posłuszeństwem i poddaństwem , uważając za rzecz godną trudu, by nasze królestwo odzyskało pełnyswój stan posiadania i miało tylu książąt lennych i sobie poddanych..ha taki był !!Sława!!
Dobrze bratku widzę żeś pojadł , zatem nie ma naco czekać i trza nam nasze cztery litery ruszyć i konie wprząc ,a i o podziekowaniu dla gospodarzy nieopatrznie niezapomnieć..ha!! wstawaj Bratku Ruszamy!!!
Hahahaha ..hej sokoły omijajcie góry.....doły hej
środa, 9 grudnia 2015
Jednakże Bolesław z samym cesarzem już się więcej nie spotkał
Fiu fiu..Bratku widziałeś kiedyś takie widoki Bratku , ano żeśmy dojechali do Kalisza ino miniem bramę toruńską udamy się na jaką strawę i nocleg. O tutaj widzisz to zamek Kazimierzowskim zwany,a zbudowany za czasów naszego króla Kazimierza Wielkiego, ale o nim wspmne innym razem...
Zatem spytajmy o dobrą Karczmę , gdzie strawę dobrą podadzą ,a i spać bedzie przytulnie..ha dalejże wioo...
Hej Bracie !!!my tu dobrej strawy, noclegu po długiej wędrówce szukamy, znacie że dobrą karczmę?!
Mówicie tu za rogiem i miejsce dla koni także znajdę? ha!! toż ci pieknie dziękujemy Panie :) Sława !!! - O i widzisz bratku jesteśmy a i dobra muzyka do mych uszu płynie ,takeż rozmyslam ,że to dobre miejsce na odpoczynek i rozmowę będzie ha !słyszysz ? muzyka w karczmie
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ha!! ale tutaj piknie bracie, siadajmy do stołu i pierwej napijmy się miodu i najedzmy ha!
hmm...Jadło wyśmienite i muzyka ino duszę radością wypełnia , zatem i dobra pora by do mojej opowieści wrócić..nieprawdaż ?
Zatem mówił żem w drodze ,o naszym władcy Bolesławie Chrobrym jak to z Prusami chciał wojować o ciało mnicha Wojciecha i tym samym do ustępstw z ich strony się przyczynił .-nie mniej Prusaki ze starchu to zrobili gdyż wojować sie z nami bali -hahaha! sława!
W tymże samym roku kroniki powiadają iż trzęsienie zmiemi ino u nas było a na niebie ukazała się kometa, jak pochodnia płonąc i łunę daleko rozpościerając , wszystkich przeraziła tak ,że i ci, którzy byli na dworze i ci, którzy byli w domu , czuli się jak jakimś gromem rażeni...heh to ci były czasy..
Tedy i wieść po świecie niosła o cudach niby to w Gnieźnie dokonywanych , a to za sprawą ciała tego mnicha Wojciecha złożonego ,że i choroba targany cesarz rzymski-niemiecki Otton III przybył do naszej stolicy uzdrowienia szukać.
Kiedy ino takowe uzdrowienie otrzymał , przy grobie owego mnicha dary w złocie i srebrze złożył, oraz kila dni w Gnieźnie tedy zabawił.. Zaś nasz tedy władca Bolesław troszczył się i zabiegał o to jedno ,żeby cesarza Ottona, jak i wszystkich dostojników,możnych panów i rycerzy, którzy z nim przybyli , zaopatrzyć we wszelaką żywność i uczcić wspaniałymi darami .ha!! a taki on był Szczodry i chojny w całej swej krasie !! Sława!!!
Wtedy to Cesarz Otto - który dobrze znał imię króla naszego Bolesława sławne od dawna ,a to z opowieści wśród ludów i dostojników krążących- czuł się upokorzony ,że otrzymywał tak szczodre dary od naszego władcy, jak i po bliższym poznaniu Bolesława naszego także uważał iż nasz Pan okazał się większy niż głosiła wieść..haha Sława!!
Dlatego sam Cesarz i dostojnici zwracali nań oczy z powodów dzielnych czynów,roztropności ,umiejetności i hojności oraz innych przymiotów godnych władcy.
Widząc rozliczne jego cnoty Bolesława ,wrodzoną mądrość połączoną z przemyślnością i umysł zdolny do najprzeróżniejszych spraw i podziwu godną umiejętność rządzenia zarówno w zamierzeniach , jak w wykonaniu, a także liczebność jego rycerzy i poddanych , którzy słuchali go z niewypowiedzianym posłuszeństwem i obawą , ano zwołał Cesarz tedy swych dostojników i doradców , i wyjawił im -jak powiadali- długo skrywany w duszy swej podziw dla wspaniałych czynów dokonanych przez Bolesława księcia naszego ,
rzekł tedy do nich - " Nic nie skłamała,sława, która dotarła do nas o księciu polskim Bolesławie; owszem, więcej zataiła i umniejszyła niż przekazała i nie przedstawiła jasno tego,,czego doświadczamy , co cenimy i widzimy ; chwałę jego czynów i cnót skąpo, zazdrośnie i niechętnie ogłaszając znacznie zmniejszyła to, co osobiście oglądam. Widzimy w nim roztropność , męstwo, wielkoduszność , sprawiedliwość, łaskawość, hojność ,wierność, czystość i inne cnoty królewskie ,że może być postawiony jako najwspanialszy przykładwszelkich zalet dla znamienitszych następców.
Byłbym winien szkaradnej i wielkiej zbrodni, gdyby taki mąż , naszej osobie i naszemu cesarstwu najbardziej przyjazny,krył się pod skromnym jedynie tytułem książęcym, a nie został -jeszcze- wyniesiony na tron królewski.Nie znamy większego od niego pomiędzy książętami, a potęgo jego czyni go równym królom ....Postanowiliśmy dać mu udział w pełni naszej władzy i ofiarować mu berło królewskie, abyśmy choć tą wzajemnością - gdy inną się niegodzi - odpowiedzieli na tyle ogromnej czci i darów, którymi mnie i was codziennie obsypuje"- tak ci on rzekł hmmm
Ach pytasz bracie czemu to Cesarz jako o księciu się wysławiał- ano dlatego iż ojciec Bolesława jakem opowiadał parę dni temu Mieszko I przyjmując chrześcijaństwo , podległość Rzymowi na księcia jako by się zdegradował.
Z tego co żem i przeczytał w innych ksiegach to Otton III miał plany odtworzenia cesarstwa rzymskiego, które składałoby się z Romy, Galii,Germanii i Sclavinii,a tę ostatnią miał najprwdopodobniej zarządzać nasz Bolesław Chrobry..hmmm ciekawe ,
Jednakże Bolesław już z samym cesarzem się nie spotkał; ten z Akwizgranu udał się w dalszą podróż ,docierając do Italii. Tam zastała go śmierć-cesarza znaczy się
Tedy po tragicznej śmierci Ottona III rozpoczęło się bardzo dla Niemiec i całego cesarstwa trudne bezkrólewie. Nie było w Niemczech ówczesnych jasno określonych zasad
powoływania nowego władcy. Otton III nie był żonaty i nie miał potomstwa. Rozgorzała walka kilku pretendentów do tronu.Tedy wygrał tę walkę Henryk II , który zmienił plany co do naszego władcy i kraju....och dalejże polej ino miodu i rozejrzykmy się za dostojnymi paniami coby o głupotach pogwarzyć ,a i na uroki popatrzeć hahaha....sławaaa!!!
Zatem spytajmy o dobrą Karczmę , gdzie strawę dobrą podadzą ,a i spać bedzie przytulnie..ha dalejże wioo...
Hej Bracie !!!my tu dobrej strawy, noclegu po długiej wędrówce szukamy, znacie że dobrą karczmę?!
Mówicie tu za rogiem i miejsce dla koni także znajdę? ha!! toż ci pieknie dziękujemy Panie :) Sława !!! - O i widzisz bratku jesteśmy a i dobra muzyka do mych uszu płynie ,takeż rozmyslam ,że to dobre miejsce na odpoczynek i rozmowę będzie ha !słyszysz ? muzyka w karczmie
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ha!! ale tutaj piknie bracie, siadajmy do stołu i pierwej napijmy się miodu i najedzmy ha!
hmm...Jadło wyśmienite i muzyka ino duszę radością wypełnia , zatem i dobra pora by do mojej opowieści wrócić..nieprawdaż ?
Zatem mówił żem w drodze ,o naszym władcy Bolesławie Chrobrym jak to z Prusami chciał wojować o ciało mnicha Wojciecha i tym samym do ustępstw z ich strony się przyczynił .-nie mniej Prusaki ze starchu to zrobili gdyż wojować sie z nami bali -hahaha! sława!
W tymże samym roku kroniki powiadają iż trzęsienie zmiemi ino u nas było a na niebie ukazała się kometa, jak pochodnia płonąc i łunę daleko rozpościerając , wszystkich przeraziła tak ,że i ci, którzy byli na dworze i ci, którzy byli w domu , czuli się jak jakimś gromem rażeni...heh to ci były czasy..
Tedy i wieść po świecie niosła o cudach niby to w Gnieźnie dokonywanych , a to za sprawą ciała tego mnicha Wojciecha złożonego ,że i choroba targany cesarz rzymski-niemiecki Otton III przybył do naszej stolicy uzdrowienia szukać.
Kiedy ino takowe uzdrowienie otrzymał , przy grobie owego mnicha dary w złocie i srebrze złożył, oraz kila dni w Gnieźnie tedy zabawił.. Zaś nasz tedy władca Bolesław troszczył się i zabiegał o to jedno ,żeby cesarza Ottona, jak i wszystkich dostojników,możnych panów i rycerzy, którzy z nim przybyli , zaopatrzyć we wszelaką żywność i uczcić wspaniałymi darami .ha!! a taki on był Szczodry i chojny w całej swej krasie !! Sława!!!
Wtedy to Cesarz Otto - który dobrze znał imię króla naszego Bolesława sławne od dawna ,a to z opowieści wśród ludów i dostojników krążących- czuł się upokorzony ,że otrzymywał tak szczodre dary od naszego władcy, jak i po bliższym poznaniu Bolesława naszego także uważał iż nasz Pan okazał się większy niż głosiła wieść..haha Sława!!
Dlatego sam Cesarz i dostojnici zwracali nań oczy z powodów dzielnych czynów,roztropności ,umiejetności i hojności oraz innych przymiotów godnych władcy.
Widząc rozliczne jego cnoty Bolesława ,wrodzoną mądrość połączoną z przemyślnością i umysł zdolny do najprzeróżniejszych spraw i podziwu godną umiejętność rządzenia zarówno w zamierzeniach , jak w wykonaniu, a także liczebność jego rycerzy i poddanych , którzy słuchali go z niewypowiedzianym posłuszeństwem i obawą , ano zwołał Cesarz tedy swych dostojników i doradców , i wyjawił im -jak powiadali- długo skrywany w duszy swej podziw dla wspaniałych czynów dokonanych przez Bolesława księcia naszego ,
rzekł tedy do nich - " Nic nie skłamała,sława, która dotarła do nas o księciu polskim Bolesławie; owszem, więcej zataiła i umniejszyła niż przekazała i nie przedstawiła jasno tego,,czego doświadczamy , co cenimy i widzimy ; chwałę jego czynów i cnót skąpo, zazdrośnie i niechętnie ogłaszając znacznie zmniejszyła to, co osobiście oglądam. Widzimy w nim roztropność , męstwo, wielkoduszność , sprawiedliwość, łaskawość, hojność ,wierność, czystość i inne cnoty królewskie ,że może być postawiony jako najwspanialszy przykładwszelkich zalet dla znamienitszych następców.
Byłbym winien szkaradnej i wielkiej zbrodni, gdyby taki mąż , naszej osobie i naszemu cesarstwu najbardziej przyjazny,krył się pod skromnym jedynie tytułem książęcym, a nie został -jeszcze- wyniesiony na tron królewski.Nie znamy większego od niego pomiędzy książętami, a potęgo jego czyni go równym królom ....Postanowiliśmy dać mu udział w pełni naszej władzy i ofiarować mu berło królewskie, abyśmy choć tą wzajemnością - gdy inną się niegodzi - odpowiedzieli na tyle ogromnej czci i darów, którymi mnie i was codziennie obsypuje"- tak ci on rzekł hmmm
Ach pytasz bracie czemu to Cesarz jako o księciu się wysławiał- ano dlatego iż ojciec Bolesława jakem opowiadał parę dni temu Mieszko I przyjmując chrześcijaństwo , podległość Rzymowi na księcia jako by się zdegradował.
Z tego co żem i przeczytał w innych ksiegach to Otton III miał plany odtworzenia cesarstwa rzymskiego, które składałoby się z Romy, Galii,Germanii i Sclavinii,a tę ostatnią miał najprwdopodobniej zarządzać nasz Bolesław Chrobry..hmmm ciekawe ,
Jednakże Bolesław już z samym cesarzem się nie spotkał; ten z Akwizgranu udał się w dalszą podróż ,docierając do Italii. Tam zastała go śmierć-cesarza znaczy się
Tedy po tragicznej śmierci Ottona III rozpoczęło się bardzo dla Niemiec i całego cesarstwa trudne bezkrólewie. Nie było w Niemczech ówczesnych jasno określonych zasad
powoływania nowego władcy. Otton III nie był żonaty i nie miał potomstwa. Rozgorzała walka kilku pretendentów do tronu.Tedy wygrał tę walkę Henryk II , który zmienił plany co do naszego władcy i kraju....och dalejże polej ino miodu i rozejrzykmy się za dostojnymi paniami coby o głupotach pogwarzyć ,a i na uroki popatrzeć hahaha....sławaaa!!!
poniedziałek, 30 listopada 2015
króla obrano jego syna Bolesława, później zwanego Chrobrym.
..trala,lalala,....Jedzie ułan lasem, (link)
Huknie sobie czasem
Huknie sobie czasem
Idzie piechur bokiem
Potrząsa tobołkiem
Ułany panięta
Pojedli cielęta
A piechury -ury
Noszą po nich skóry
Wstąpił sobie ułan
Na szklaneczkę miodu
Sięgnął do kieszeni
Pieniędzy jak lodu
Wstąpił sobie piechur
Na szklaneczkę piwa
Sięgnął do kieszeni
A pieniędzy nie ma......
Oj bratku, wleczem się już od tego Konina ze dwa dni....dobrze ,żeśmy ostali na popasie wtedy dłużej..bo nie wiem jakby to zniosło me wrażliwe ciało ...ahahaha..gdyby popić ,pojeść i dobrze pospać nie miało..ahahaha..toż to poezyja ..nieprawdaż ?!
Hmm..pamiętasz jak nad ogniskiem mówił żem o Mieszku I i jak to w ramiona kościoła nas wepchnięto? pamiętasz Bratku ?! tak ..do dobrze, zatem powiem dalej co było...
A były to nastały ciężkie czasy i klęska urodzaju była ,a i powodzie się zdarzały, jak i apetyty naszych sąsiadów na nasze ziemie ..
Jakem wspomniał o Dobrawy pochowaniu ,tak rzeknę , ino po żałobie sześć lat trwającej syn Mieszka i Dobrawy ano..Bolesław na rozkaz ojca by wznowić dawną przyjaźń z Panonią- Węgrami znaczy się- zaślubił księżniczkę , córkę tamtejszego władcy.
Wówczas to w Gnieźnie wyprawiono zaślubiny z wielką okazałością i wśród zabaw, wśród najznamienitszych mężów i baronów tak z królestwa Naszego jak i Wegier..
Owoc tych zaślubin narodził się po sześciu latach starania i był nim Mieczysław -jako imię dostał po swym dziadku .
W tymże samym czasie Mieszko I wraz z synem Bolesławem dowiedziawszy się o śmierci Bolesława Pobożnego księcia Czech i Moraw ubolewając bardzo,że księstwo czeskie staje się pastwą chciowsci moznych, a następca jego - książe czech- także Bolesław istnieje tylko z imienia władcą, wkracza z wojskami do Czech.. A kiedy inne miasta przyjmowały naszego króla i księcia z należną czcią i poddawając się jego poleceniom i rozkazom, jedna tylko Praga zamkneła bramy..ha to ci tupet !!
Tedy Mieszko I wraz synem otacza ją i zdobywa , a ustanowiwszy zarówno na zamku , jak i w mieście załogę wojskową, uporządkowawszy sprawy czeskie , powraca do kraju bez strat jako triumfujący zwyciężca...Sława!!!
Takeż po wielu latach takiego rządzenia i wielu triumfów oraz w prowadzeniu wiary chrześcijańskiej do naszego kraju Mieszko zmarł.
pogrzeb jego odbył się ze słuszną i należną czcią i w katedrze poznańskiej ostał poichowany,
Na jego miejsce decycją prawomocnego wiecu na króla obrano jego syna Bolesława, później zwanego Chrobrym.
Jego przyrodzone zdolności zabłysły już w licznych i bohaterskich czynach wojennych. Odznaczał się na swój wiek dwadziesta osiem lat niezwykłą skromnością. Był bardzo urodziwy , cechowały go wielka roztropność usmysłu i wielkoduszność.Bradzo sprawny w rozsądzaniu spraw , łaskawy dla rycerstwa . Dwór jego składał się nie tylko z rycerstwa, możnych ,lecz i wyzwoleńców, których uwolnił z niewolnictwa..ha!! Taki był...Bystrego rozumu , przesławny radą i męstwem ,szczodrością i łaskawością powściągał bardzo i łagodził surowość swoich rozkazów, kierując wszelakimi sprawami państwa naszego nie na los szczęścia, lezc według zasad cnoty.
Natura bowiem obdarzyła go wpaniałą i dostojną postawą, wyróżniającą go od innych śmiertelników.
Nasz król Bolesław Chrobry miał umysł sprawny i obrotny ,przez co i łatwo umiał dostosowywać się do miejsca, czasu i osób , i w każdej okoliczności znaleźć odpowiednią radę czy to w czasach pokoju , czy wojny...ach jak przyjemnie słuchać tego ..nieprawdaż?
Pod tymże panowaniem na nowo nasze państwo rozkwita i budzi podziw sąsiadów walecznością naszej armiji oraz o odzyskane , jak i nowe ziemie wzbogaca.
W owym czasie jednak dochodzi do wymiany zdań naszego króla Bolesława z posłami Pruskimi i poróżnienia nas z nimi o ciało zamordowanego ówczas mnicha chrześcijańskiego Wojciecha. Tedy to król Bolesław grozi Prusom wojną jeżeli ciało tego mnicha nie zostanie wydane.
Jednakże dochodzi do porozumienia co zaowocowało późniejszymi sytuacjami, a októrych opowiem potem bratku bo żem zmęczony...
poniedziałek, 23 listopada 2015
Z tego com czytał to w tamtych czasach było i wielką sukcesyją polityczną...
...Dalejże Bratku siadaj tutaj już przy ognisku , ogrzejesz się ,a i zjesz jak człowiek, ino tylko biegasz w koło naszego zaprzegu...Siadaj ino wartko ..ha! Jażem już pojadł , a Ty ...cobyś nie przerywał buźkę jadłem sowicie napełnisz ...hahaha , a ja łyka miodu łyknę na pociechę starej duszy i poopowiadam trochę jako gęba mi się nie zamyka..ahahahaha
Zatem wdrodze wczorajszej opowiadał żem jak to nasz król Ziemomysł opuścił nasz świat wędrując do naszego żródełka, a zostawił nam nowo wybranego -przez wiec oczywiście- króla Mieszka I.
Mieszko podobnie jak jego dziady i żon kilka posiadał i mądrym królem się okazywał ,a także sprawiedliwie rządził i niejedną wojnę z sąsiadami prowadził szczęśliwie.
No ale jak to życie bywa wspomniał żem wcześniej ino o powstaniu Cesarstwa Niemieckiego .
Tedy to będący na tronie Niemiec ,syn Henryka I -tego co po stworzeniu się państwa niemieckiego począł napadać nasze ziemie lechickie - Otton I koronował się , wyobraź sobie, na cesarza rzymskiego , a potem zrzucając z tronu ówczenego Papieża swoim , znaczy się niemieckim obsadził ..ha !! toż to polityka taka jak dyktatura tfu...
Jednakże nasz król ,a to zróżnych powodów zdecydował się na odważniejszy polityczny krok i przyjął ofertę chrztu na obrządek rzymski oddając nas tym pod zwierzchnośc papieża ..ach i kościoła- na czotra ach..by niby to przeciw okrutnemu wrogowi ,znaczy się Niemcom-Cesartswu niemieckiemu ,się partnerami wzmocnić i wsparciem.
Z tego com czytał to w tamtych czasach było i wielką sukcesyją polityczną i wśród ludu.
Wiesz bracie mój ? ja myślę ,że to nie było dobre posunięcie, ale nie byłem też królem i nie żyłem w owych czasach...hmmm. przeto i zdegradował się ino z pozycji króla na księcia Lechii poddanego papiestwu..och to ci numer...
Nadomiar i tego było mało, zatem zdecydował się zrezygnować z siedmiu żon i pojąć za żonę księżniczkę czeską Dobrawę...ahaha to ci dopiero było..
Dobrawa okazała się starszą ,a i przez kronikarzy opisaną po śmierci jako niecnotliwą i starą babę..a,że gdy ją Mieszko poślubił zrzuciła czepiec i jako niby panienka przywdziała wieniec i tak przez te wszystkie lata nosiła ..ahahah widzisz bratku zycie nie rozpieszcza nawet władców ahahahahaha...ano i tacy cosik kombinują, by życie lżejszym uczynić, a ponadto za maniery i poważanie się za bardzo nie wychylać..
Za to księżna powiła naszemu Mieszkowi syna Bolesława, a w dziesieć lat po ślubie zmarła i została pochowana w kościele gnieźnieńskim.
Nasz już tedy książę Mieszko I chcąc ujednolicić nasze zwyczaje zgodnie z nową wiarą , widząc zarówno ,że liczni jego poddani, chłopi i szlachta przywiązani są ze zwyczaju do swoich starych wierzeń i bogów- przeto słowiańkich jako rzeczę- nakazał by wszystkie miasta i wsie chrzest taki sam co on przyjęły i polecił surowym rozkazem by to niezwłocznie w najbliżych katedrach stawili się. Wykluczając tym jakby wymówkę ukaraniem wielkimi i ostatecznymi karami jak i konfiskatą dóbr.
I tak to bratku nasza wiara przyrodzona poczeła znikać znaszej ziemii..hmmm smutne to
ach..ogień dogasa ,ciemno jak w piekle diabelskim a i oko się zamyka..takżę bratku drzemnijmy się ,a rano słońce niech nas przywita ...niech się stanie ha!!
Zatem wdrodze wczorajszej opowiadał żem jak to nasz król Ziemomysł opuścił nasz świat wędrując do naszego żródełka, a zostawił nam nowo wybranego -przez wiec oczywiście- króla Mieszka I.
Mieszko podobnie jak jego dziady i żon kilka posiadał i mądrym królem się okazywał ,a także sprawiedliwie rządził i niejedną wojnę z sąsiadami prowadził szczęśliwie.
No ale jak to życie bywa wspomniał żem wcześniej ino o powstaniu Cesarstwa Niemieckiego .
Tedy to będący na tronie Niemiec ,syn Henryka I -tego co po stworzeniu się państwa niemieckiego począł napadać nasze ziemie lechickie - Otton I koronował się , wyobraź sobie, na cesarza rzymskiego , a potem zrzucając z tronu ówczenego Papieża swoim , znaczy się niemieckim obsadził ..ha !! toż to polityka taka jak dyktatura tfu...
Jednakże nasz król ,a to zróżnych powodów zdecydował się na odważniejszy polityczny krok i przyjął ofertę chrztu na obrządek rzymski oddając nas tym pod zwierzchnośc papieża ..ach i kościoła- na czotra ach..by niby to przeciw okrutnemu wrogowi ,znaczy się Niemcom-Cesartswu niemieckiemu ,się partnerami wzmocnić i wsparciem.
Z tego com czytał to w tamtych czasach było i wielką sukcesyją polityczną i wśród ludu.
Wiesz bracie mój ? ja myślę ,że to nie było dobre posunięcie, ale nie byłem też królem i nie żyłem w owych czasach...hmmm. przeto i zdegradował się ino z pozycji króla na księcia Lechii poddanego papiestwu..och to ci numer...
Nadomiar i tego było mało, zatem zdecydował się zrezygnować z siedmiu żon i pojąć za żonę księżniczkę czeską Dobrawę...ahaha to ci dopiero było..
Dobrawa okazała się starszą ,a i przez kronikarzy opisaną po śmierci jako niecnotliwą i starą babę..a,że gdy ją Mieszko poślubił zrzuciła czepiec i jako niby panienka przywdziała wieniec i tak przez te wszystkie lata nosiła ..ahahah widzisz bratku zycie nie rozpieszcza nawet władców ahahahahaha...ano i tacy cosik kombinują, by życie lżejszym uczynić, a ponadto za maniery i poważanie się za bardzo nie wychylać..
Za to księżna powiła naszemu Mieszkowi syna Bolesława, a w dziesieć lat po ślubie zmarła i została pochowana w kościele gnieźnieńskim.
Nasz już tedy książę Mieszko I chcąc ujednolicić nasze zwyczaje zgodnie z nową wiarą , widząc zarówno ,że liczni jego poddani, chłopi i szlachta przywiązani są ze zwyczaju do swoich starych wierzeń i bogów- przeto słowiańkich jako rzeczę- nakazał by wszystkie miasta i wsie chrzest taki sam co on przyjęły i polecił surowym rozkazem by to niezwłocznie w najbliżych katedrach stawili się. Wykluczając tym jakby wymówkę ukaraniem wielkimi i ostatecznymi karami jak i konfiskatą dóbr.
I tak to bratku nasza wiara przyrodzona poczeła znikać znaszej ziemii..hmmm smutne to
ach..ogień dogasa ,ciemno jak w piekle diabelskim a i oko się zamyka..takżę bratku drzemnijmy się ,a rano słońce niech nas przywita ...niech się stanie ha!!
poniedziałek, 16 listopada 2015
umiarkowaniem i zrównoważeniem ,świadczył ojczyźnie
..dalejże wstawaj , comśy popili tośmy pospali..haha..a słońce już dawno wzeszło.....
ino wartko zbieraj nasze toboły, a ja konie wprzęgać zacznę i wyruszamy na Konin ..ha!
Hej ..wędrowali Rusy ,Trzy szwarni karlusy,Wedrowali lasem,Lasem Kalinowym..kliknij
Ot i to mi się bratku podoba , że My szybcy i rezolutni , nawet gdy susza w gradłach po wczorajszym obozowaniu ahahahaha...dalejże wskakuj i ruszamy...wioooo
Zatem o czem ja wczoraj skończył gdać ..hhmm... ano o Lechu X Dzielnym żem skończył...no tak
Tak więc mój miły czasy tedy się zmieniły , gdyż wtedy powstało nowe państwo niemieckie , a wraz zmianowaniem księcia saskiego Henryka i planu chrystianizacji i podboju oraz wyzysku nas słowian na tamtych ziemiach się począł realizować...ach niestety ..ledwo jeszcze pamietalismy czasy Popiela II i jego niemieckiej żony Ryksy, która to ze swoimi braćmi sasami uknuła spisek najazdu na nasze ziemie poprzez otrucie dwudziestu wujów Popiela...tfu zgrozo
W tymże czasie poprzez prawomocny wiec został królem Lechii wybrany drugi syn Lecha X- gdyż starszy wcześniej poległ na wojnie , a Wisław się zwał- , który z racyji młodego wieku ostał królem wraz z czterema doradcami , a na trzy lata, ano był to Ziemomysł.
Nasz król Ziemomysł oddznaczał się szczególnie przyrodzona siłą, nie mnie jednalk błyszczał zaletami, znaczy się był sprawiedliwy i mądry , łagodny i ludzki oraz poprzez swą hojność dbał o lud i państwo. Jedynie nie osiągnął , jak to powiadają, dziadowej odwagi i szczęścia w prowadzeniu wojen..toteż sądzono , że ile oni orężem i chwałą wojenną ,tyle on. spokojem i w poszczególnych sprawach najroztropniejszym umiarkowaniem i zrównoważeniem ,świadczył ojczyźnie..haha
Ja myślę bratku ,że czasem takie kruche i wspaniałe naczynie zarazem , jak nasze ciało nie jest wstanie pomieścić wszystkich cnót i zalet razem, toteż mamy wojny i pokój na przemian...hmmm...jedyne com do głowy zmieścił to wiara iż poprzez przykład ,znaczy się moje doświadczenie i radość w życiu, mogę spotykać ludzi takich jak ty i dzielić się radością i miłością od naszego słonka, naszej matki kosmosu ..hmmm no ale dalej opowiem ..
Jakem wspomniał Ziemomysł nie był zdobywcą ani pogromcą. Nie zdołał on ostatecznie zjednoczyć słowian jako silne jedno państwo i ostatecznie począł się dziać podział na słowian wschodnich i zachodnich, a z zachodu począł czyhać na nas nowy zaborczy sąsiad ano Niemcy- powiada sie iż to był dziewięćsetdziewiętnasty rok. Nowi słowiańcsy książęta z poszczególnych plemion już nie czuli związania z Lechią jak ich dzidowie i pradziadowie...a ja powiem ci że i kłótnie i zawiści o tron dobiły tego gwozdka ..hmmm
No i wtedy Niemcy pod wodzą Henryka I poczęli najeżdżać i pustoszyć nasze ziemie słowiańskie, a inowy król Rusów również nie bacząc na zawarty pokój to samo czynić począł od wschodu ...tfu na czorta,że też ta zaraza się rozpleniła tedy tfu...
Kól Ziemomysł podjął działania obronne ,ale ich nie zdążył dokończyć bo zmarł. W tymże czasie jeden z księciów słowiańskich Tęgomir ostał przekupiony pieniędzmi i złotem i zdradził słowian...
och powiadam nie gorszej zdrady niźli z rąk brata i to za co..za pieniądze tfuuuu.ach skaranie boskie jaki to człowiek jest lichy na duszy czasami ,a zazdrość i chęć posiadania serce mu i rozum wypala..tfu
Wcześniej nie wspomniał żem ,że urodził mu się syn Mieszek, co znaczyło Mieczysław ( sławny po mieczu) i jak podają kroniki jego postrzyżyny odbyły się w gnieźnieńskiech świątyni boga Nija..tedy to piszą " król Ziemomysł obcięte włosy Mieszka na ofiare bogom i w ich oddając opiekę ,sam w świątyni zawiesił".
I tak oto po śmierci Ziemomysła jak to bywało i wcześniej na tradycyjnym wiecu obrano na króla Mieszka I.
W tym samym czasie Niemcy pokonali ówczesnego papieża i obsadzili tron papieski swoim papieżem , który im sprzyjał, też kroniki datują na ten czas powstanie Cesarstwa niemieckiego jako kontynuacyji rzymskiego. Tako więc ciężkie czasy nastały i wielka próba przetrwania cieniem na Lechię się rzuciła...och bratku takem posmutniał iż odpcznę ino chwilkę by znów śmiechem ryczeć na głos...no ale to za chwilkę ...hej wiooo!!!
ino wartko zbieraj nasze toboły, a ja konie wprzęgać zacznę i wyruszamy na Konin ..ha!
Hej ..wędrowali Rusy ,Trzy szwarni karlusy,Wedrowali lasem,Lasem Kalinowym..kliknij
Ot i to mi się bratku podoba , że My szybcy i rezolutni , nawet gdy susza w gradłach po wczorajszym obozowaniu ahahahaha...dalejże wskakuj i ruszamy...wioooo
Zatem o czem ja wczoraj skończył gdać ..hhmm... ano o Lechu X Dzielnym żem skończył...no tak
Tak więc mój miły czasy tedy się zmieniły , gdyż wtedy powstało nowe państwo niemieckie , a wraz zmianowaniem księcia saskiego Henryka i planu chrystianizacji i podboju oraz wyzysku nas słowian na tamtych ziemiach się począł realizować...ach niestety ..ledwo jeszcze pamietalismy czasy Popiela II i jego niemieckiej żony Ryksy, która to ze swoimi braćmi sasami uknuła spisek najazdu na nasze ziemie poprzez otrucie dwudziestu wujów Popiela...tfu zgrozo
W tymże czasie poprzez prawomocny wiec został królem Lechii wybrany drugi syn Lecha X- gdyż starszy wcześniej poległ na wojnie , a Wisław się zwał- , który z racyji młodego wieku ostał królem wraz z czterema doradcami , a na trzy lata, ano był to Ziemomysł.
Nasz król Ziemomysł oddznaczał się szczególnie przyrodzona siłą, nie mnie jednalk błyszczał zaletami, znaczy się był sprawiedliwy i mądry , łagodny i ludzki oraz poprzez swą hojność dbał o lud i państwo. Jedynie nie osiągnął , jak to powiadają, dziadowej odwagi i szczęścia w prowadzeniu wojen..toteż sądzono , że ile oni orężem i chwałą wojenną ,tyle on. spokojem i w poszczególnych sprawach najroztropniejszym umiarkowaniem i zrównoważeniem ,świadczył ojczyźnie..haha
Ja myślę bratku ,że czasem takie kruche i wspaniałe naczynie zarazem , jak nasze ciało nie jest wstanie pomieścić wszystkich cnót i zalet razem, toteż mamy wojny i pokój na przemian...hmmm...jedyne com do głowy zmieścił to wiara iż poprzez przykład ,znaczy się moje doświadczenie i radość w życiu, mogę spotykać ludzi takich jak ty i dzielić się radością i miłością od naszego słonka, naszej matki kosmosu ..hmmm no ale dalej opowiem ..
Jakem wspomniał Ziemomysł nie był zdobywcą ani pogromcą. Nie zdołał on ostatecznie zjednoczyć słowian jako silne jedno państwo i ostatecznie począł się dziać podział na słowian wschodnich i zachodnich, a z zachodu począł czyhać na nas nowy zaborczy sąsiad ano Niemcy- powiada sie iż to był dziewięćsetdziewiętnasty rok. Nowi słowiańcsy książęta z poszczególnych plemion już nie czuli związania z Lechią jak ich dzidowie i pradziadowie...a ja powiem ci że i kłótnie i zawiści o tron dobiły tego gwozdka ..hmmm
No i wtedy Niemcy pod wodzą Henryka I poczęli najeżdżać i pustoszyć nasze ziemie słowiańskie, a inowy król Rusów również nie bacząc na zawarty pokój to samo czynić począł od wschodu ...tfu na czorta,że też ta zaraza się rozpleniła tedy tfu...
Kól Ziemomysł podjął działania obronne ,ale ich nie zdążył dokończyć bo zmarł. W tymże czasie jeden z księciów słowiańskich Tęgomir ostał przekupiony pieniędzmi i złotem i zdradził słowian...
och powiadam nie gorszej zdrady niźli z rąk brata i to za co..za pieniądze tfuuuu.ach skaranie boskie jaki to człowiek jest lichy na duszy czasami ,a zazdrość i chęć posiadania serce mu i rozum wypala..tfu
Wcześniej nie wspomniał żem ,że urodził mu się syn Mieszek, co znaczyło Mieczysław ( sławny po mieczu) i jak podają kroniki jego postrzyżyny odbyły się w gnieźnieńskiech świątyni boga Nija..tedy to piszą " król Ziemomysł obcięte włosy Mieszka na ofiare bogom i w ich oddając opiekę ,sam w świątyni zawiesił".
I tak oto po śmierci Ziemomysła jak to bywało i wcześniej na tradycyjnym wiecu obrano na króla Mieszka I.
W tym samym czasie Niemcy pokonali ówczesnego papieża i obsadzili tron papieski swoim papieżem , który im sprzyjał, też kroniki datują na ten czas powstanie Cesarstwa niemieckiego jako kontynuacyji rzymskiego. Tako więc ciężkie czasy nastały i wielka próba przetrwania cieniem na Lechię się rzuciła...och bratku takem posmutniał iż odpcznę ino chwilkę by znów śmiechem ryczeć na głos...no ale to za chwilkę ...hej wiooo!!!
piątek, 13 listopada 2015
Zatem tak i postąpił nasz król ...
..Ty wiesz ? a może zostaniem tutaj na popas , ino dowiem się gdzie my dokładnie jesteśmy bratku,, czekajże no chwilkę ktoś nadjeżdża..
Witam waszmości na szlaku , możnaby wiedzieć czy aby drogi Panie wyznajesz się gdzie my się zatrzymali?...acha to za dziesięć mil przed nami Konin będzie...ino podziękować pięknie Panu i zyczyć krótkiej i spokojnej drogi ...
ach widzę,że zająłeś się przygotowanie strawy,hmm zatem ja uraczę Cię dalszą opwieścia,,ykhmm
Zatem jakem wczoraj mówił decyzją wiecu na króla obrano syna Ziemowita ano króla Wrocisława.
Tenże wybrany nie władał za długo , jednakowoż zjazd naczelników słowiańskich w Hangsfeld na południu Bawarii zorganizował , gdzie uradzono ,że wspólnie na czele Wenedów wraz z Węgrami na Morawian przeciwko Świętopełkowi najadą. Takeż i się stało . Po spustoszeniu i złupieniu Wielkiej Morawy oraz zawarciu sojuszu z królem Bułgarów powrócił do ówczesnej stolicy do Gniezna.
No i cóż bratku?.. jakem wspomniał nie porządził długo bo zaraz na kolejnej wyprawie na wybrzeże by spowrotem Pomorzan zhołdować zginął nasz władca w zasadzce z ich rąk.
Wtedy po ponownym zwołaniu wiecu na króla wybrano jego młodszego brata Lecha , a drugiego syna Ziemowita . Zatem po zaledwie kilku latach mielismy nowego władcę króla Lecha X zwanego (potem) dzielnym.
Lech wówczas postanowił pomścić swojego brata i począł organizować ponowną wyprawę na Pomorzan..ba.. najsamwpierw wysłał on posłów do Kaszubów i Pomorzan by uznali jego zwierzchnictwo w Lechii. Jednakże oni wzgardzili tym i wyzwali go by pokazał swą walecznością iż wart jest piastowania królewskiego urzędu nad Lechią.
Zatem tak i postąpił nasz król każąc na znak wojny nad Gnieznem wywiesić flagę z Orłem białym..tak tak od jakiegoś czasu , chyba od wygrania z legionami rzymskimi to był nasz symbol gotowości do walki bratku..tak tak..
Kiedy więc pierwsza armia pod wodzą mianowanego Hetmana Semirada Starży starła się z Kaszubami i Pomorzanami wspieranymi przez Sasów - o mały włos nie przegrywając- z drugą armiją nadjechał nasz król Lech V i rozgromił wrogów. Częśc książąt wroich nam poległo , a część wziął do niewoli. Także w naszem władaniu znależli się książęta : Kaszubów, Serbii,Wenedów i z Ziemii Myszyńskiej..haha
Nasz Lech X tedy obmyślił ,że puści ich wolno , ale wzamian zarządał płacenia Lechii Trybutu i oddania mu ich synów na zakładników...hahaha i ..oczywiście się zgodzili ..bo nie mieli za dużego wyjścia jak uznać wielkość naszego władcy....ha i tak też się stało...
Kroniki także wspominają iż były to czasy gdzie panowała słówiańska wiara i chrześcijańska w słowiańskim obrządku na ziemiach naszego państwa ..Zatem nasz król po tej udanej wyprawie dziękował podwójnie w obydwu wiarach..hmmm nie nmnie osądzać czy dobrze to było ,ale rozjaśnia mi w umyśle pytania jak to się stało ,że nasza wiara rodzima została wyparta..hmm ale dalejże wrócę do opowieści..tylko podaj cosik do ust bom zgłodniał patrząc jakie specjały przyrządzasz bratku...hmm pycha..mniam..
Wracając..póżniej Naszemu królowi udało się napowrót przyłączyć naszą ziemię małopolską z Krakowem , gdzie dzięki wspaniałomyślności naszego władcy Lecha V część synów książąt na własną prośbę - co to wpadli w nasze ręce jako zakładnicy za swych ojców- osiedlili się właśnie tutaj - wspomnę tylko że byli to książęta z Serbii i Pomorza. Reszta zaś powróciła puszczona z niewoli do swych plemion.
Warto jakem wspomniał o wierze naszej, wspomnieć iż kiedy Morawy ostatecznie upadły pod najazdem Madziarów i Bawarów do Krakowa przeniósł się Arcybiskup Chrześcijański obrządku słowiańskiego, a który sam podlegał tylko papieżowi...ach znowu polityką mi śmierdzi..bracie ach..
Ostatecznie po wielu latach nasz król Lech X Dzielny umarł w Gnieżnie i tamże został z honorami pochowany. Powiadają ,że miał dziesięć żon ,a znimi trzech synów i córkę..haha także i krew po przodkach do miłowania gorąca została hahahaha
Otóż nasz król Lech X Dzielny przez lata panowania zasłuzył na swój przydomek całym sobą, bowiem okazał się jak piszą w księgach ,walecznym, pragmatyczny i wybiegającym myślą w przyszłe czasy. Odzyskawszy Pomorze,Małopolskę i ziemie aż po Łabę i Soławę na jakiś czas scalił nasze Imperium Lechickie..hmm tak myślę,że czasami jak kosmos nasz nagrodzi nas takim królem ,to dla niego zostaje mało czasu na tej ziemii by dokończyć swe dzieło i ostatecznie pogrzebać spory i podziały..hmm
aż sentymentalny się zbrobiłem Bratku , a ty usta rozdziawiasz ze znużenia ino wessiesz cały ogień z paleniska hahaha..czas by spocząć uhmm..Dobranoc
Witam waszmości na szlaku , możnaby wiedzieć czy aby drogi Panie wyznajesz się gdzie my się zatrzymali?...acha to za dziesięć mil przed nami Konin będzie...ino podziękować pięknie Panu i zyczyć krótkiej i spokojnej drogi ...
ach widzę,że zająłeś się przygotowanie strawy,hmm zatem ja uraczę Cię dalszą opwieścia,,ykhmm
Zatem jakem wczoraj mówił decyzją wiecu na króla obrano syna Ziemowita ano króla Wrocisława.
Tenże wybrany nie władał za długo , jednakowoż zjazd naczelników słowiańskich w Hangsfeld na południu Bawarii zorganizował , gdzie uradzono ,że wspólnie na czele Wenedów wraz z Węgrami na Morawian przeciwko Świętopełkowi najadą. Takeż i się stało . Po spustoszeniu i złupieniu Wielkiej Morawy oraz zawarciu sojuszu z królem Bułgarów powrócił do ówczesnej stolicy do Gniezna.
No i cóż bratku?.. jakem wspomniał nie porządził długo bo zaraz na kolejnej wyprawie na wybrzeże by spowrotem Pomorzan zhołdować zginął nasz władca w zasadzce z ich rąk.
Wtedy po ponownym zwołaniu wiecu na króla wybrano jego młodszego brata Lecha , a drugiego syna Ziemowita . Zatem po zaledwie kilku latach mielismy nowego władcę króla Lecha X zwanego (potem) dzielnym.
Lech wówczas postanowił pomścić swojego brata i począł organizować ponowną wyprawę na Pomorzan..ba.. najsamwpierw wysłał on posłów do Kaszubów i Pomorzan by uznali jego zwierzchnictwo w Lechii. Jednakże oni wzgardzili tym i wyzwali go by pokazał swą walecznością iż wart jest piastowania królewskiego urzędu nad Lechią.
Zatem tak i postąpił nasz król każąc na znak wojny nad Gnieznem wywiesić flagę z Orłem białym..tak tak od jakiegoś czasu , chyba od wygrania z legionami rzymskimi to był nasz symbol gotowości do walki bratku..tak tak..
Kiedy więc pierwsza armia pod wodzą mianowanego Hetmana Semirada Starży starła się z Kaszubami i Pomorzanami wspieranymi przez Sasów - o mały włos nie przegrywając- z drugą armiją nadjechał nasz król Lech V i rozgromił wrogów. Częśc książąt wroich nam poległo , a część wziął do niewoli. Także w naszem władaniu znależli się książęta : Kaszubów, Serbii,Wenedów i z Ziemii Myszyńskiej..haha
Nasz Lech X tedy obmyślił ,że puści ich wolno , ale wzamian zarządał płacenia Lechii Trybutu i oddania mu ich synów na zakładników...hahaha i ..oczywiście się zgodzili ..bo nie mieli za dużego wyjścia jak uznać wielkość naszego władcy....ha i tak też się stało...
Kroniki także wspominają iż były to czasy gdzie panowała słówiańska wiara i chrześcijańska w słowiańskim obrządku na ziemiach naszego państwa ..Zatem nasz król po tej udanej wyprawie dziękował podwójnie w obydwu wiarach..hmmm nie nmnie osądzać czy dobrze to było ,ale rozjaśnia mi w umyśle pytania jak to się stało ,że nasza wiara rodzima została wyparta..hmm ale dalejże wrócę do opowieści..tylko podaj cosik do ust bom zgłodniał patrząc jakie specjały przyrządzasz bratku...hmm pycha..mniam..
Wracając..póżniej Naszemu królowi udało się napowrót przyłączyć naszą ziemię małopolską z Krakowem , gdzie dzięki wspaniałomyślności naszego władcy Lecha V część synów książąt na własną prośbę - co to wpadli w nasze ręce jako zakładnicy za swych ojców- osiedlili się właśnie tutaj - wspomnę tylko że byli to książęta z Serbii i Pomorza. Reszta zaś powróciła puszczona z niewoli do swych plemion.
Warto jakem wspomniał o wierze naszej, wspomnieć iż kiedy Morawy ostatecznie upadły pod najazdem Madziarów i Bawarów do Krakowa przeniósł się Arcybiskup Chrześcijański obrządku słowiańskiego, a który sam podlegał tylko papieżowi...ach znowu polityką mi śmierdzi..bracie ach..
Ostatecznie po wielu latach nasz król Lech X Dzielny umarł w Gnieżnie i tamże został z honorami pochowany. Powiadają ,że miał dziesięć żon ,a znimi trzech synów i córkę..haha także i krew po przodkach do miłowania gorąca została hahahaha
Otóż nasz król Lech X Dzielny przez lata panowania zasłuzył na swój przydomek całym sobą, bowiem okazał się jak piszą w księgach ,walecznym, pragmatyczny i wybiegającym myślą w przyszłe czasy. Odzyskawszy Pomorze,Małopolskę i ziemie aż po Łabę i Soławę na jakiś czas scalił nasze Imperium Lechickie..hmm tak myślę,że czasami jak kosmos nasz nagrodzi nas takim królem ,to dla niego zostaje mało czasu na tej ziemii by dokończyć swe dzieło i ostatecznie pogrzebać spory i podziały..hmm
aż sentymentalny się zbrobiłem Bratku , a ty usta rozdziawiasz ze znużenia ino wessiesz cały ogień z paleniska hahaha..czas by spocząć uhmm..Dobranoc
poniedziałek, 9 listopada 2015
Takoż więc oprócz sukcesów były i klęski
... tako powiadam Ci Bratku , ino tylko Koniki napoimy ruszamy dalej ...hmm.
Pytasz co tak frasuje się moja głowa...hmmm ano staram się przypomnieć com Ci opowiadał w drodze ...hmmm, bo wiesz starość nie radość ale z umysłu ino ubaw...hahaha..dobrze ,żem nie zapomniał drogi tam "gdzie i król chodzi piechotą"...hahaha,,znaczy się ,żem nie taki stary...ahahahaha
Ano słucham Cię Bratku...tak aaa pamiętam już,żem zaczął o synu króla Koszyszki, co po nim tron objął...tak
Król Ziemowit (Siemowit) był równie jak ojciec wspaniałym królem. Był szczodry i hojny.
Nagradzał odwagę i sukces na polu walki rozdzielając sprawiedliwie zdobycze wojenne. Dbał on o wszystkich zarówno o lud i wojsko.
Jeśli mówimy o naszym wojsku już, to na tamte czasy było uzbrojone w nowoczesną i nowszą broń oraz dobrze zorganizowane. Na ten przykład w czasie wojny Hetman zajmował drugie miejsce po nim, a następnie stworzył stanowiska oboźnych, dowódców oddziałów tak zwanych dziesiętników, setników i tysięczników. Wprowadził on dyscyplinę oraz wydzielił drużyny.
Także zorganizował od nowa piechotę , jazdę lekką i pancerną. Ustanowił strażników z drużynamiwojsk na granicach naszej Lechii.
Jako ,żem wsopomniał iż dbał też on o lud, tak i na tym polu poczynił wielkie reformy.
Na ten przykład powołał oddzielnie kasztelanów na zarządców grodów, a starostów na zarządców miast oraz rajców miejskich.
Z jego to rozkazu zakładano liczne wsie służebne, przygrodowe , które zaspokajały potrzeby grodów czy to w hodowli koni , czy oręża dla wojska, produkcji materiałów i żywności oraz również jak przodkowie bił własne monety..tak tak nowoczesne mieliśmy jak na owe czasy państwo bratku..
Zasługą króla Ziemowita było również założenie szkoły dla młodych rycerzy mającej doskonalić ich rzemiosło wojenne..ha taki był on zacny i mądry ...
Robił to nasz ukochany król Ziemowit aby po zorganizowaniu się odzyskać oderwane ziemie graniczne , które utracono za czasów królów Popielów i bezkrólewia. oraz pozyskać nowe.
Takoż więc podjął on działania wojenne przeciwko tym prowicjom i uprzednio zhołodwanym krajom.
Najechał aż dwiema armiami Morawy, a pisma powiadają,że jedną dowodził sam Krół Ziemowit , a drugą zacny z czasów jego ojca Koszyszki hetman Navoy Starża. Obaj spustoszyli i zhołdowali trzecią część moraw pokonując ówczenego tam władcę Świętopełka , a resztę terenów przejeli podobno Czesi i Prawęgrowie z Panonii.
Również wsparliśmy Czechy w walce z królem wschodniofrankońskim , ino ta wyprawa i walka na nizinie węgierskiej okazała się klęską i powodem spustoszenia Czech.
Takoż więc oprócz sukcesów były i klęski..oj kiedy się wojuje liczyć trza się i ze stratami..hmm
Jednakowoż król Moraw Świętopełk najechał w odwecie nasze księstwo Wiślan na południu Lechii ,i po uprowadzeniu księcia Wiszewita ,a potem i małopolskę z Krakowem i śląską z Wrocławiem,
a potem zmusił wszystkich do przyjęcia chrześcijaństwa w obrządku słowiańskim..tfu na dziady , tak narzucać wiarę to tylko diabeł potrafi, co zapewnie czyni nadal..tfu na czorta..
Podobno w starych kronikach na ten czas w Weneciji w Italii na targu niewolników w owym czasie znalazło się wielu uprowadzonych jasnowłosych braci i sióstr lechickich..och na dziady , biedne ziomki nasze ..
Tak więc chrześcijaństwo w obrządku słowiańskim wprowdzono u nas w księstwie Wiślan i na Śląsku oraz w Wielkopolsce gdzie pobudowano cerkwie i to jeszcze przed rokiem dziewięćsetnym bratku. Także siłą nam nową wiarę narzucano, a i niektóre księstwa ze względów politycznych przyjmowały..
Z kolei nasz władca Ziemowit najechał z naszemi wojskami i złupił za Dunajem ziemie prawęgierskie aż po Sawę i Drawę , a takżę odzyskał zagrabione wcześniej Podgórze Karpackie między Dunajcemi Prutem się znajdujące.
Takoż się bratku działo jak i na szachownicy , jedni z drugimi walczyli , a trzeci napadali.
I tak tenże sam książę Borzywoj z Czech - co z nami przeciwko frankom wlaczył- najechał i spustoszył Śląsk, za co wydalismy mu bitwę dwiema armiami , którą przegrały Czechy , a ich ranny władca zbiegł.
Na ten czas z okaziji zwycięstwa nasz król Ziemowit zorganizował postrzyżyny syna którego nazwał Wrocisław, na cześć odbicia Wrocławia z ziemią śląską..ha piękna idea bratku gdy twe imię sławi czyny twych przodków..oj zdałoby się cosik łyknąć na zdrowie za to haha...
a wracając do opowieści ..potem wybuchła kolejna wojna z plemionami pruskimi, którą -jak domyślasz się bratku -wygralismy i zhołdowaliśmy oraz odebraliśmyziemie głównie na mazowszu..
Po zejściu naszego króla Ziemowita , wielkim żalem okryła nas Lechitów jego smierć, bo wszyscy wdzięczni byli za to co uczynił dla naszego państwa .
Chociaż jego syn nie osiągnął wymaganego wieku ,w podzięce za wielkie zwycięstwa i cnoty jego. na wiecu po pogrzebie ustanowiono go królem znaczy się mieliśmy nowego władcę króla Wrocisława..a zatem skoro ,żem wcześniej wspomniał o piciu za zdrowie, to żem cosik w skrzyni zanlazł...hahaha...ino żywo poszukaj kufli bratku....
Pytasz co tak frasuje się moja głowa...hmmm ano staram się przypomnieć com Ci opowiadał w drodze ...hmmm, bo wiesz starość nie radość ale z umysłu ino ubaw...hahaha..dobrze ,żem nie zapomniał drogi tam "gdzie i król chodzi piechotą"...hahaha,,znaczy się ,żem nie taki stary...ahahahaha
Ano słucham Cię Bratku...tak aaa pamiętam już,żem zaczął o synu króla Koszyszki, co po nim tron objął...tak
Król Ziemowit (Siemowit) był równie jak ojciec wspaniałym królem. Był szczodry i hojny.
Nagradzał odwagę i sukces na polu walki rozdzielając sprawiedliwie zdobycze wojenne. Dbał on o wszystkich zarówno o lud i wojsko.
Jeśli mówimy o naszym wojsku już, to na tamte czasy było uzbrojone w nowoczesną i nowszą broń oraz dobrze zorganizowane. Na ten przykład w czasie wojny Hetman zajmował drugie miejsce po nim, a następnie stworzył stanowiska oboźnych, dowódców oddziałów tak zwanych dziesiętników, setników i tysięczników. Wprowadził on dyscyplinę oraz wydzielił drużyny.
Także zorganizował od nowa piechotę , jazdę lekką i pancerną. Ustanowił strażników z drużynamiwojsk na granicach naszej Lechii.
Jako ,żem wsopomniał iż dbał też on o lud, tak i na tym polu poczynił wielkie reformy.
Na ten przykład powołał oddzielnie kasztelanów na zarządców grodów, a starostów na zarządców miast oraz rajców miejskich.
Z jego to rozkazu zakładano liczne wsie służebne, przygrodowe , które zaspokajały potrzeby grodów czy to w hodowli koni , czy oręża dla wojska, produkcji materiałów i żywności oraz również jak przodkowie bił własne monety..tak tak nowoczesne mieliśmy jak na owe czasy państwo bratku..
Zasługą króla Ziemowita było również założenie szkoły dla młodych rycerzy mającej doskonalić ich rzemiosło wojenne..ha taki był on zacny i mądry ...
Robił to nasz ukochany król Ziemowit aby po zorganizowaniu się odzyskać oderwane ziemie graniczne , które utracono za czasów królów Popielów i bezkrólewia. oraz pozyskać nowe.
Takoż więc podjął on działania wojenne przeciwko tym prowicjom i uprzednio zhołodwanym krajom.
Najechał aż dwiema armiami Morawy, a pisma powiadają,że jedną dowodził sam Krół Ziemowit , a drugą zacny z czasów jego ojca Koszyszki hetman Navoy Starża. Obaj spustoszyli i zhołdowali trzecią część moraw pokonując ówczenego tam władcę Świętopełka , a resztę terenów przejeli podobno Czesi i Prawęgrowie z Panonii.
Również wsparliśmy Czechy w walce z królem wschodniofrankońskim , ino ta wyprawa i walka na nizinie węgierskiej okazała się klęską i powodem spustoszenia Czech.
Takoż więc oprócz sukcesów były i klęski..oj kiedy się wojuje liczyć trza się i ze stratami..hmm
Jednakowoż król Moraw Świętopełk najechał w odwecie nasze księstwo Wiślan na południu Lechii ,i po uprowadzeniu księcia Wiszewita ,a potem i małopolskę z Krakowem i śląską z Wrocławiem,
a potem zmusił wszystkich do przyjęcia chrześcijaństwa w obrządku słowiańskim..tfu na dziady , tak narzucać wiarę to tylko diabeł potrafi, co zapewnie czyni nadal..tfu na czorta..
Podobno w starych kronikach na ten czas w Weneciji w Italii na targu niewolników w owym czasie znalazło się wielu uprowadzonych jasnowłosych braci i sióstr lechickich..och na dziady , biedne ziomki nasze ..
Tak więc chrześcijaństwo w obrządku słowiańskim wprowdzono u nas w księstwie Wiślan i na Śląsku oraz w Wielkopolsce gdzie pobudowano cerkwie i to jeszcze przed rokiem dziewięćsetnym bratku. Także siłą nam nową wiarę narzucano, a i niektóre księstwa ze względów politycznych przyjmowały..
Z kolei nasz władca Ziemowit najechał z naszemi wojskami i złupił za Dunajem ziemie prawęgierskie aż po Sawę i Drawę , a takżę odzyskał zagrabione wcześniej Podgórze Karpackie między Dunajcemi Prutem się znajdujące.
Takoż się bratku działo jak i na szachownicy , jedni z drugimi walczyli , a trzeci napadali.
I tak tenże sam książę Borzywoj z Czech - co z nami przeciwko frankom wlaczył- najechał i spustoszył Śląsk, za co wydalismy mu bitwę dwiema armiami , którą przegrały Czechy , a ich ranny władca zbiegł.
Na ten czas z okaziji zwycięstwa nasz król Ziemowit zorganizował postrzyżyny syna którego nazwał Wrocisław, na cześć odbicia Wrocławia z ziemią śląską..ha piękna idea bratku gdy twe imię sławi czyny twych przodków..oj zdałoby się cosik łyknąć na zdrowie za to haha...
a wracając do opowieści ..potem wybuchła kolejna wojna z plemionami pruskimi, którą -jak domyślasz się bratku -wygralismy i zhołdowaliśmy oraz odebraliśmyziemie głównie na mazowszu..
Po zejściu naszego króla Ziemowita , wielkim żalem okryła nas Lechitów jego smierć, bo wszyscy wdzięczni byli za to co uczynił dla naszego państwa .
Chociaż jego syn nie osiągnął wymaganego wieku ,w podzięce za wielkie zwycięstwa i cnoty jego. na wiecu po pogrzebie ustanowiono go królem znaczy się mieliśmy nowego władcę króla Wrocisława..a zatem skoro ,żem wcześniej wspomniał o piciu za zdrowie, to żem cosik w skrzyni zanlazł...hahaha...ino żywo poszukaj kufli bratku....
sobota, 31 października 2015
potem na żałowanie jest późno..
..hej Tam za grodem - gdzie Piastów wielki sen w ziemi tej swój początek wziął
Tam jeziora toń, żywej wody woń co magicznie spowiła mgła
W tafli wody tej czystej niczym łza starodawnych obrazów moc
Swarożyca blask i Peruna trzask błyskawicy rzuconej w dal
I Welesa magiczne oczy lśnią kiedy z Nawii wyłania się
I Jaryły kłos i sędziwy głos starych dębów gdzie duchów dom
W świętym gaju gdzie żerca wróżby tka przy obliczu Świętowita
I Dadźboga sny i Mokoszy łzy, co opadły na leśne mchy
Od północy Trygława posąg trwa, na połabskich polach krew
I Kupały zew i Pochwista dech, co rozrzuca korony drzew
I Boginki tańczące pośród brzóz przy muzyce i śpiewie trzcin
Wstaje nowy dzień, Swarga rzuca cień, Dolia dalej będzie tkać....lala.. (link- klinij by posłuchać)
hej Bratku ale cudowny dzień mamy i nasz kochany Bóg Słońce raczy ogrzewać nasze lica i serca ..haha ..och ciało moje pęknie chyba z radości jakem rad ,żeś ciągle u mego boku i ciekaw mych historyji ..ech.
Pamiętasz wczorajszy wieczór w Karczmie ..och było tam jak w domu zwłaszcza ,że w zacnej kopaniji żeśmy wieczerzali hmm...
słucham cię że mój Bratku..ach dalejże mi opowiadać tę historiję o Piastach.
Juże zabieram się do opowadania ...ach
Zatem po zjeździe w Kruszwicy postanowiono,że ród Piastów będzie władał w państwie naszym.
Piast - król Koszyszko na czas kiedy jego syn Ziemowit bedzie wystarczająco dorosły by rządzić państwem ,radził, rozsądzał i podejmował ważne decyzje.Podają iż był w wieku podeszłym już bo prawie ze siedemdziesiąt wiosen miał na karku.
Jakem wcześniej wspomniał kraj nasz ponownie począł stawać na nogi i umacniać swe granice i panowanie w około.
W panowaniu Piasta( Koszyszko) pomagało mu jego miłosierdzie , jeszcze gorliwsze i wieksze niż kedy żył jako człowiek prywatny, co wszyscy podziwiali i chwalili jego rządność. Wszyscy mężowie i najprzedniejsi, i cała szlachta nasza, wykazując posłuszeństwem , uległością we wszystkiem cokolwiek rozkazał lub zarządził okazywali, widząc w nim jaśniejący wzór szczególnej mądrości ..
tak tak bratku nawet i w tych czasach trza nam takich przykładów,by nasze wnuki i prawnuki szanowały nas i poprzez takie nauki nie popełniali błędów z Naszej historiji przeszłej ..tak tak bratku..
Nawet i poszczególni wrogowie najeżdżający nas z jego czasów uspokoili się w swojej zaciekłości , ustało łotrostwo rabusiów i złodziei, ponieważ wrógów poskramiał on dziwnym spokojem i skromnością , zbrodniarzy ukrócał należnymi karami..hmm
ach zapomniał żem dodać ,że po niegodnych sytuacyjach co się ino działy wcześniej w Kruszwicy, stolicę naszą na powrót przeniesiono do Gniezna..tak tak jakem wcześniej wspominał kiedy to wjeżdżaliśmy tam do miasta ze dwa dni temu , że historija zatacza koło.
Jak to bywa jednocześnie kiedy dział się u nas dobrobyt za Piasta to i kamień niezgody się również pojawił..
Ano jedno niebezpieczeństwo pogrążyło na długi czas nasze państwo, znaczy się to ,że synowie i krewni książąt nadmorskich,Pomorza, Kaszubów i innych , o których wspomniał żem wcześniej, a których rodziców potruł król Popiel II , rozwścieczeni i śmiercią rodziców, i hańbą swoją, i wyniesieniem na tron innego , pochodzącego z niskiego rodu,odmówili trybutu i feudalnej zależności..
tak ci powiadam bratku,że gorycz i zawiść ślepymi nas czyni , a i rozum odbiera, co prowadzi nas do tego iż krzywdy bliźnim wyświadczamy i złego ducha w nas karmimy.a nie tędy droga..hmm..nie tędy...tedy ino łatwo w szaleństwie jako odtrutce na żal się zatracić..oj łatwo..a potem na żałowanie jest późno..
Podczas długich lat, kiedy ino jego syn Ziemowit ( Siemowit) wiek zacny do panowania osiągnął, poprzez nauki ojca władanie objął, a Piast- Koszyszko dożywszy sędziwego wieku zmarł podobno w wieku stu dwudziestu lat, ku wielkiemu żalowi i smutkowi szlachty i ludu, bowiem nagradzał i wynosił stosownie do jego stanu i zasług, a wszycy czcili go bardziej jako ojca aniżeli władcę..
Zatem król Ziemowit zwany Reformator (Siemowit) był teraz prawomocnie poprzez zjazd wybrany naszym władcą, że już za życia ojca mnianowany wodzem odznaczył się był wieloma oznakami prawości, biorąc udział w prowadzeniu wojen i w innych czynnościach państwowych.
Wytrzymały był na głód , zimno i upał , jedzenia i picia używająć w miarę, nie dla przyjemności, a czasu spoczynku nie przestrzegał , spędzał noc wsród posterunków i straży , osobiście sprawdzając , gdzie mogły się zdarzyć nieprzyjacielskie zasadzki...taki to był syn Piasta..tak tak..
Wszystkie serca zagrzewał swoją chojnością , umiarkowany w surowości i karaniu .
Jego strój nie odznaczał się żadną okazałością, zaledwie dorównywał odzieży starszyzny i szlachty..
a to wielka cnota ta skromość i umiar ..
Tymi cnotami tak przypadł do serca rycerstwu , starszyźnie i wszystkim stanom naszego państwa, że niektórzy czcili go więcej niż gorącym uczuciem..tak bratku
Jako ,,że bardziej z wieku aniżeli lenistwa ta cnota niesypiania umnie mówi mi,że czas by mi oczy zmróżyć i śpić mnie powoduje..dalejże przejmij lejce ...uuuhhaww..och
Tam jeziora toń, żywej wody woń co magicznie spowiła mgła
W tafli wody tej czystej niczym łza starodawnych obrazów moc
Swarożyca blask i Peruna trzask błyskawicy rzuconej w dal
I Welesa magiczne oczy lśnią kiedy z Nawii wyłania się
I Jaryły kłos i sędziwy głos starych dębów gdzie duchów dom
W świętym gaju gdzie żerca wróżby tka przy obliczu Świętowita
I Dadźboga sny i Mokoszy łzy, co opadły na leśne mchy
Od północy Trygława posąg trwa, na połabskich polach krew
I Kupały zew i Pochwista dech, co rozrzuca korony drzew
I Boginki tańczące pośród brzóz przy muzyce i śpiewie trzcin
Wstaje nowy dzień, Swarga rzuca cień, Dolia dalej będzie tkać....lala.. (link- klinij by posłuchać)
hej Bratku ale cudowny dzień mamy i nasz kochany Bóg Słońce raczy ogrzewać nasze lica i serca ..haha ..och ciało moje pęknie chyba z radości jakem rad ,żeś ciągle u mego boku i ciekaw mych historyji ..ech.
Pamiętasz wczorajszy wieczór w Karczmie ..och było tam jak w domu zwłaszcza ,że w zacnej kopaniji żeśmy wieczerzali hmm...
słucham cię że mój Bratku..ach dalejże mi opowiadać tę historiję o Piastach.
Juże zabieram się do opowadania ...ach
Zatem po zjeździe w Kruszwicy postanowiono,że ród Piastów będzie władał w państwie naszym.
Piast - król Koszyszko na czas kiedy jego syn Ziemowit bedzie wystarczająco dorosły by rządzić państwem ,radził, rozsądzał i podejmował ważne decyzje.Podają iż był w wieku podeszłym już bo prawie ze siedemdziesiąt wiosen miał na karku.
Jakem wcześniej wspomniał kraj nasz ponownie począł stawać na nogi i umacniać swe granice i panowanie w około.
W panowaniu Piasta( Koszyszko) pomagało mu jego miłosierdzie , jeszcze gorliwsze i wieksze niż kedy żył jako człowiek prywatny, co wszyscy podziwiali i chwalili jego rządność. Wszyscy mężowie i najprzedniejsi, i cała szlachta nasza, wykazując posłuszeństwem , uległością we wszystkiem cokolwiek rozkazał lub zarządził okazywali, widząc w nim jaśniejący wzór szczególnej mądrości ..
tak tak bratku nawet i w tych czasach trza nam takich przykładów,by nasze wnuki i prawnuki szanowały nas i poprzez takie nauki nie popełniali błędów z Naszej historiji przeszłej ..tak tak bratku..
Nawet i poszczególni wrogowie najeżdżający nas z jego czasów uspokoili się w swojej zaciekłości , ustało łotrostwo rabusiów i złodziei, ponieważ wrógów poskramiał on dziwnym spokojem i skromnością , zbrodniarzy ukrócał należnymi karami..hmm
ach zapomniał żem dodać ,że po niegodnych sytuacyjach co się ino działy wcześniej w Kruszwicy, stolicę naszą na powrót przeniesiono do Gniezna..tak tak jakem wcześniej wspominał kiedy to wjeżdżaliśmy tam do miasta ze dwa dni temu , że historija zatacza koło.
Jak to bywa jednocześnie kiedy dział się u nas dobrobyt za Piasta to i kamień niezgody się również pojawił..
Ano jedno niebezpieczeństwo pogrążyło na długi czas nasze państwo, znaczy się to ,że synowie i krewni książąt nadmorskich,Pomorza, Kaszubów i innych , o których wspomniał żem wcześniej, a których rodziców potruł król Popiel II , rozwścieczeni i śmiercią rodziców, i hańbą swoją, i wyniesieniem na tron innego , pochodzącego z niskiego rodu,odmówili trybutu i feudalnej zależności..
tak ci powiadam bratku,że gorycz i zawiść ślepymi nas czyni , a i rozum odbiera, co prowadzi nas do tego iż krzywdy bliźnim wyświadczamy i złego ducha w nas karmimy.a nie tędy droga..hmm..nie tędy...tedy ino łatwo w szaleństwie jako odtrutce na żal się zatracić..oj łatwo..a potem na żałowanie jest późno..
Podczas długich lat, kiedy ino jego syn Ziemowit ( Siemowit) wiek zacny do panowania osiągnął, poprzez nauki ojca władanie objął, a Piast- Koszyszko dożywszy sędziwego wieku zmarł podobno w wieku stu dwudziestu lat, ku wielkiemu żalowi i smutkowi szlachty i ludu, bowiem nagradzał i wynosił stosownie do jego stanu i zasług, a wszycy czcili go bardziej jako ojca aniżeli władcę..
Zatem król Ziemowit zwany Reformator (Siemowit) był teraz prawomocnie poprzez zjazd wybrany naszym władcą, że już za życia ojca mnianowany wodzem odznaczył się był wieloma oznakami prawości, biorąc udział w prowadzeniu wojen i w innych czynnościach państwowych.
Wytrzymały był na głód , zimno i upał , jedzenia i picia używająć w miarę, nie dla przyjemności, a czasu spoczynku nie przestrzegał , spędzał noc wsród posterunków i straży , osobiście sprawdzając , gdzie mogły się zdarzyć nieprzyjacielskie zasadzki...taki to był syn Piasta..tak tak..
Wszystkie serca zagrzewał swoją chojnością , umiarkowany w surowości i karaniu .
Jego strój nie odznaczał się żadną okazałością, zaledwie dorównywał odzieży starszyzny i szlachty..
a to wielka cnota ta skromość i umiar ..
Tymi cnotami tak przypadł do serca rycerstwu , starszyźnie i wszystkim stanom naszego państwa, że niektórzy czcili go więcej niż gorącym uczuciem..tak bratku
Jako ,,że bardziej z wieku aniżeli lenistwa ta cnota niesypiania umnie mówi mi,że czas by mi oczy zmróżyć i śpić mnie powoduje..dalejże przejmij lejce ...uuuhhaww..och
poniedziałek, 26 października 2015
w Kruszwicy mieszkał pewien mąż
..Ahahahaha... to Ci dopiero żart ..ahhhahhahahah.. już od tego śmiechu o mało nie pęknę...dobryś w opowiadaniu Panie..na zdrowie Sława!!!, ughm..oo kogo moje oczy widzą, bratku mój , a siadajże, już żem myślał , ze się zgubiłeś albo i z końmi w stajni pospał..hahaha.
Panie Karczmarzu polejcie że memu towarzyszowi podróży miodu, bo nic nie mówi , a niechybnie w gardle mu zaschło..hehe. Także oto mój towarzysz , a to Państwo Starostowie. Jużem wspomniał im cosik o naszej podróży i opowieści, zatem będąc w tak zacnym Waszym towarzystwie, ano opowieści ciąg dlaszy zacznę.
Skończył żem jak to najprzedniejsi z możnych Lechitów w trosce o gnuśniejące państwo zjazd w Kruszwicy zwołali- tedy tam stolica nasza była- by władcę wybrać.
Kiedy to zebrało się powszechne zgromadzenie wszystkich możnych i ludu , uśmierzywszy zastarzałe konflikty, nienawiści i niechęci, zgodnie i powściągliwie poczęli radzić nad obiorem księcia.
W tym czasie kiedy to radzono na wtórym zjeździe ,w Kruszwicy mieszkał pewien mąż, zwany był imieniem Koszyszko jednakże w kronikach wspomina się
''legendę onim jako Piaście -niby od tego nazwany iż był barczystej i tęgiej postawy podobno - , a był to mąż prosty i prawy, obdarzony z natury charakterem sprawiedliwego, oddznaczającego sięróżnymi stopniami cnót, ale żyjący w ubóstwie w starej chałupinie z nędzną sochą uprawiając zagon. Powiada się, że przyczyną tego ubóstwa była uczciwosć...hmmm.. no tak uczciwość nigdy nie jest w cenie, dlatego jest jedną z najważniejszych cnót moi drodzy, no ale wracając do Piasta to miał również jednakiej cnoty i obyczajności żonę Rzepichę - choć to tylko legenda i przypuszczano jak jej imię- oraz jedynego syna Ziemowita. Oboje byli oddani pracy we swym skromnym gopsodarstwie i żyli z tego co im ich ziemia zrodziła. Sławieni byli przez wszystkich za okazywanie miłosierdzia każdemu ubogiemu przybyszowi i wszystkim innym proszącym ich o pomoc, tak że do chaty ich więcej przychodziło proszących o wsparcie aniżeli na dwór księcia...och, aż łezka w oku mi się zakręciła, co za wspaniali ludzie to byli.hmm..oj brakuje nam tego w ostatnim czasie bracia i siostry moi ..nieprawdaż? . Dobrze juz dobrze wracam tutaj do Was na grunt twardy..ha..
Opowiadam Wam o tym zacnym małżeństwie bo wiąże się z owymi legenda...ykhm ..a więc..
Zdarzyło się to jeszcze za życia wstrętnego Popiela II pożartego przez myszy.
Otóż wtedy gdy żył Popiel II , do Kruszwicy przybyli dwaj pielgrzymi , nikomu nie znani , wyglądający dostojnie i zacnie, którzy jako że zostali odtrąceni od drzwi książęcych poszli szukać schronienia w mieście. Usłyszeli także o gościnności pewnych ubogich i tam się skierowali..haha..
Tak to więc zapukali do domu Piasta. Obydwoje przyjęci zostali ze szczerym sercem i usmiechem przez rodzinę Piasta i podjęci niezmiernie serdecznie.
Usycił zaś Piast garniec miodu, utuczył wieprza i przeznaczył je na ucztę dla gości, a powiem wam ,że ten miód i wieprza trzymał on na czas postrzyżyn i ucztę z tej okazji dla gości z sąsiedztwa kiedy to jego syn przejdzie ceremoniał obcięcia włosów w wieku lat siedmiu na znak przejścia z pod opieki matki pod skrzydła ojcowskie i zostanie nadane mu imię.
Zatem postanowił z dobroci serca , że poda je gościom , bo nic innego nie miał . Kiedy zastawił stół poprosił gości aby zasiedli do wieczerzy i wspólnie z żoną obsługiwali tych dwóch pielgrzymów.
Jednakżę w tym samym czasie błagał i zaklinał by przybysze nie brzydzili sie jego ubogimi i skromnymi potrawami. Podczas gdy goście chwalili w słusznej podzięce ofiarowany im posiłek i zapewniali , że za tę dobroć odpłaci mu za nich po wielkoroć Bóstwo wynagradzające dobre uczynki, doniesiono że ..tu ci checa.. miodu samorzutnie przybywa , i że przelewa się przez brzegi.
Stosownie do rady i nakazu gości, pożyczono u sąsiadów puste naczynia w wiekszej ilości oraz o większej pojemności. Tak długo podobno napełniano je przelewającym się miodem , aż zabrakło naczyń. Ponadto mówiono ,że nastąpiło pomnożenie mięsa ąż na dziesięć niecek. Piast zaś wzbogacony łaską i hojnością swych gości czynił wszystko za owych gości radą.
Potem gdy wrócili na postrzyżyny jego syna , zaproszono również samego Popiela oraz wszystkich sąsiadów..ha taka wielka uczta za jego szcodrość była, a syna nazwano Ziemowit czy też Siemowit.
No i właśnie kochani moi kiedy odbywał się zjazd w Kruszwicy nad obraniem księcia. Ponownie w domu Piasta pojawili się dwaj nieznajomi z postrzyzyn jego syna i obwieścili mu ,że będzie władcą naszego państwa i jego potomstwo. Wówczas zafrasowanych mężów na zjeździe trudnym wyborem , zaczął - za radą tych dwóch oczywiście- zapraszać na strawę do domu i częstował miodem by się pokrzepili . W końcu wszyscy przekonawszy się o jego szczodrości oraz przypomniawszy sobie o sytuacyji co się zdarzyła za życia Popiela w domu Piasta jednogłośnie obrali go na władcę Państwa naszego."
Jednakże , gdzieś żem usłyszał jak opowiadano ,że z racji wieku króla Koszyszko - a był już starcem- obrano królem Ziemowita - Piasta ( Koszyszko) i Rzepichy- doprowadził znów jak nasi starzy władcy do świetności państwa naszego ..ughh..chyba mi w gradle cosik zaschło . a i to znak że nie tylko by napić się czego ale i na spoczynek się udać.. Napomne jedynie ,że w osiemset czterdziestym piątym roku ,czternaście południowych plemion słowiańskich przyjęło uroczyście chrzest w obrządku rzymskim...oo zgrozo..toż to polityką smierdzi...oj chyba nadzisiaj skończę
Dziękuję waszmości za cierpliwość i życzę wspaniałych snów...ach
Panie Karczmarzu polejcie że memu towarzyszowi podróży miodu, bo nic nie mówi , a niechybnie w gardle mu zaschło..hehe. Także oto mój towarzysz , a to Państwo Starostowie. Jużem wspomniał im cosik o naszej podróży i opowieści, zatem będąc w tak zacnym Waszym towarzystwie, ano opowieści ciąg dlaszy zacznę.
Skończył żem jak to najprzedniejsi z możnych Lechitów w trosce o gnuśniejące państwo zjazd w Kruszwicy zwołali- tedy tam stolica nasza była- by władcę wybrać.
Kiedy to zebrało się powszechne zgromadzenie wszystkich możnych i ludu , uśmierzywszy zastarzałe konflikty, nienawiści i niechęci, zgodnie i powściągliwie poczęli radzić nad obiorem księcia.
W tym czasie kiedy to radzono na wtórym zjeździe ,w Kruszwicy mieszkał pewien mąż, zwany był imieniem Koszyszko jednakże w kronikach wspomina się
''legendę onim jako Piaście -niby od tego nazwany iż był barczystej i tęgiej postawy podobno - , a był to mąż prosty i prawy, obdarzony z natury charakterem sprawiedliwego, oddznaczającego sięróżnymi stopniami cnót, ale żyjący w ubóstwie w starej chałupinie z nędzną sochą uprawiając zagon. Powiada się, że przyczyną tego ubóstwa była uczciwosć...hmmm.. no tak uczciwość nigdy nie jest w cenie, dlatego jest jedną z najważniejszych cnót moi drodzy, no ale wracając do Piasta to miał również jednakiej cnoty i obyczajności żonę Rzepichę - choć to tylko legenda i przypuszczano jak jej imię- oraz jedynego syna Ziemowita. Oboje byli oddani pracy we swym skromnym gopsodarstwie i żyli z tego co im ich ziemia zrodziła. Sławieni byli przez wszystkich za okazywanie miłosierdzia każdemu ubogiemu przybyszowi i wszystkim innym proszącym ich o pomoc, tak że do chaty ich więcej przychodziło proszących o wsparcie aniżeli na dwór księcia...och, aż łezka w oku mi się zakręciła, co za wspaniali ludzie to byli.hmm..oj brakuje nam tego w ostatnim czasie bracia i siostry moi ..nieprawdaż? . Dobrze juz dobrze wracam tutaj do Was na grunt twardy..ha..
Opowiadam Wam o tym zacnym małżeństwie bo wiąże się z owymi legenda...ykhm ..a więc..
Zdarzyło się to jeszcze za życia wstrętnego Popiela II pożartego przez myszy.
Otóż wtedy gdy żył Popiel II , do Kruszwicy przybyli dwaj pielgrzymi , nikomu nie znani , wyglądający dostojnie i zacnie, którzy jako że zostali odtrąceni od drzwi książęcych poszli szukać schronienia w mieście. Usłyszeli także o gościnności pewnych ubogich i tam się skierowali..haha..
Tak to więc zapukali do domu Piasta. Obydwoje przyjęci zostali ze szczerym sercem i usmiechem przez rodzinę Piasta i podjęci niezmiernie serdecznie.
Usycił zaś Piast garniec miodu, utuczył wieprza i przeznaczył je na ucztę dla gości, a powiem wam ,że ten miód i wieprza trzymał on na czas postrzyżyn i ucztę z tej okazji dla gości z sąsiedztwa kiedy to jego syn przejdzie ceremoniał obcięcia włosów w wieku lat siedmiu na znak przejścia z pod opieki matki pod skrzydła ojcowskie i zostanie nadane mu imię.
Zatem postanowił z dobroci serca , że poda je gościom , bo nic innego nie miał . Kiedy zastawił stół poprosił gości aby zasiedli do wieczerzy i wspólnie z żoną obsługiwali tych dwóch pielgrzymów.
Jednakżę w tym samym czasie błagał i zaklinał by przybysze nie brzydzili sie jego ubogimi i skromnymi potrawami. Podczas gdy goście chwalili w słusznej podzięce ofiarowany im posiłek i zapewniali , że za tę dobroć odpłaci mu za nich po wielkoroć Bóstwo wynagradzające dobre uczynki, doniesiono że ..tu ci checa.. miodu samorzutnie przybywa , i że przelewa się przez brzegi.
Stosownie do rady i nakazu gości, pożyczono u sąsiadów puste naczynia w wiekszej ilości oraz o większej pojemności. Tak długo podobno napełniano je przelewającym się miodem , aż zabrakło naczyń. Ponadto mówiono ,że nastąpiło pomnożenie mięsa ąż na dziesięć niecek. Piast zaś wzbogacony łaską i hojnością swych gości czynił wszystko za owych gości radą.
Potem gdy wrócili na postrzyżyny jego syna , zaproszono również samego Popiela oraz wszystkich sąsiadów..ha taka wielka uczta za jego szcodrość była, a syna nazwano Ziemowit czy też Siemowit.
No i właśnie kochani moi kiedy odbywał się zjazd w Kruszwicy nad obraniem księcia. Ponownie w domu Piasta pojawili się dwaj nieznajomi z postrzyzyn jego syna i obwieścili mu ,że będzie władcą naszego państwa i jego potomstwo. Wówczas zafrasowanych mężów na zjeździe trudnym wyborem , zaczął - za radą tych dwóch oczywiście- zapraszać na strawę do domu i częstował miodem by się pokrzepili . W końcu wszyscy przekonawszy się o jego szczodrości oraz przypomniawszy sobie o sytuacyji co się zdarzyła za życia Popiela w domu Piasta jednogłośnie obrali go na władcę Państwa naszego."
Jednakże , gdzieś żem usłyszał jak opowiadano ,że z racji wieku króla Koszyszko - a był już starcem- obrano królem Ziemowita - Piasta ( Koszyszko) i Rzepichy- doprowadził znów jak nasi starzy władcy do świetności państwa naszego ..ughh..chyba mi w gradle cosik zaschło . a i to znak że nie tylko by napić się czego ale i na spoczynek się udać.. Napomne jedynie ,że w osiemset czterdziestym piątym roku ,czternaście południowych plemion słowiańskich przyjęło uroczyście chrzest w obrządku rzymskim...oo zgrozo..toż to polityką smierdzi...oj chyba nadzisiaj skończę
Dziękuję waszmości za cierpliwość i życzę wspaniałych snów...ach
wtorek, 20 października 2015
Ano postanowiono by zjazd w Kruszwicy zorganizować
..No mości Bratku czas pobudki nastał, odkąd wyruszyliśmy w drogę ze pół dnia mija i słońce wysoko ,znaczy się blisko Gniezna jesteśmy...hmmm.. ino jak się do porządku doprowadzisz , proszę przejmij lejce , a ja sobie wygodnie spocznę i poopowiadam troszkę. Wiesz ? tak jakoś ci się ułożyło , że przy naszej starej stolicy jesteśmy , a do niej wraca opowieść.
Tedy jeszcze po śmierci Popiela II ..ha... po zagładzie niego samego i jego potomstwa... postanowiono by zjazd w Kruszwicy zorganizować celem wybrania nowego władcy, bo mędrcy nasi nauczeni historiją nie chcieli powtarzać błędu dziadów i pozostawać bez zwierzchniego władcy , co by za karki wszystkich trzymał , by do oczu sobie nie skakali ..ahahahaha..ano takoż nasza natura , zbyt wrazliwa , przez co otwarta na wszystko, a to pokusy i zło przyciąga.
Zatem zjazd w Kruszwicy się rozpoczął. Narady zaczęły się przeciągać przez wiele dni, i jak to bywa gdy długo radzisz, powstały nieporozumienia i rozmaite spory oraz rozłamy między wyborcami ..hmm - mnie to dzisiejsze sejmiki przypomina ahahahaha, no właśnie - Podczas gdy niektórzy przez własne zabiegi i przy pomocy krewnych usiłowali zagarnąć władzę, inni,sprzeciwiając się,stawiali opór i uważali za niegodne , aby któregoś z rodaków obrać księciem. Wybacz Bratku ,że przerywam opowieść na chwilkę, ale mam przemyślenie. Odkąd u nas zaczęły się sejmiki my jesteśmy w rozsypce ,a sprzedajne posły kraj nas zapuszczają..ach..a przecie nasza historija pokazuje jak niszczycielski to zabieg diabła niszczył i niszczy poprzez posły Nasz ukochany kraj ponownie ..ach..tylko prywata , a wiara w żródło Miłości w nasze słońce i matkę naturę została zatracona..ach
Dobrze dobrze już wracam do opowieści.
Tymczasem w myśl zgoda buduje , a niezgoda rujnuje narody sąsiednie poczęły nasz kraj Lechicki zbrojnie najeżdzać i do woli udręczać nasz naród rabunkami i grabieżami bez niczyjego oporu. Niektórzy zajęli sobie jej graniczne dzielnice i wybrzeża na własność i pod swoje prawo. Nadto położenie dostojników i magnatów lechickich było opłakane, że z powodu wzajemnych nienawiści , jakie wśród nich panowały, wyniszcali jeden drugiego ciągłym pustoszeniem i dlatego Nasza ojczyzna czas jakiś wojną zarówno domową, jak zewnętrzną stanęła otworem dla wielkiej ruiny i klęski , podczas gdy narody sąsiednie otaczające Nasz kraj cieszyły się i niezmiernie radowały, wierząc ,że dla naszego państwa w chaosie wojen wreszcie nadejdzie kres...ach bratku bratku.. jakże to pokazuje wyraźnie ,że bez miłości ,a zwłaszcza pamięci o przodkach , naszej historii będziemy ją w koło powtarzać , i albo wreszcie się obudzimy , albo marny nasz los..achhh..no ale...hmm
Kiedy najprzedniejsi z moznych spostrzegli, że kraj Lecha jest nękany i zniszczony niezgodą domową niż wojną z wrogiem , aby wybrać króla i w końcu wybrano w wieku podeszłym Koszyszkę
to już opowiem może w karczmie jeśliś ciekaw bo na rogatkach miasta jestesmy i zdałoby się trochę interesa pozałatwiać.. a więc dołaczysz do mnie w karczmie z wieczora ? Tak?! No świetnie ..ahahahaha..wio koniki wio....
Tedy jeszcze po śmierci Popiela II ..ha... po zagładzie niego samego i jego potomstwa... postanowiono by zjazd w Kruszwicy zorganizować celem wybrania nowego władcy, bo mędrcy nasi nauczeni historiją nie chcieli powtarzać błędu dziadów i pozostawać bez zwierzchniego władcy , co by za karki wszystkich trzymał , by do oczu sobie nie skakali ..ahahahaha..ano takoż nasza natura , zbyt wrazliwa , przez co otwarta na wszystko, a to pokusy i zło przyciąga.
Zatem zjazd w Kruszwicy się rozpoczął. Narady zaczęły się przeciągać przez wiele dni, i jak to bywa gdy długo radzisz, powstały nieporozumienia i rozmaite spory oraz rozłamy między wyborcami ..hmm - mnie to dzisiejsze sejmiki przypomina ahahahaha, no właśnie - Podczas gdy niektórzy przez własne zabiegi i przy pomocy krewnych usiłowali zagarnąć władzę, inni,sprzeciwiając się,stawiali opór i uważali za niegodne , aby któregoś z rodaków obrać księciem. Wybacz Bratku ,że przerywam opowieść na chwilkę, ale mam przemyślenie. Odkąd u nas zaczęły się sejmiki my jesteśmy w rozsypce ,a sprzedajne posły kraj nas zapuszczają..ach..a przecie nasza historija pokazuje jak niszczycielski to zabieg diabła niszczył i niszczy poprzez posły Nasz ukochany kraj ponownie ..ach..tylko prywata , a wiara w żródło Miłości w nasze słońce i matkę naturę została zatracona..ach
Dobrze dobrze już wracam do opowieści.
Tymczasem w myśl zgoda buduje , a niezgoda rujnuje narody sąsiednie poczęły nasz kraj Lechicki zbrojnie najeżdzać i do woli udręczać nasz naród rabunkami i grabieżami bez niczyjego oporu. Niektórzy zajęli sobie jej graniczne dzielnice i wybrzeża na własność i pod swoje prawo. Nadto położenie dostojników i magnatów lechickich było opłakane, że z powodu wzajemnych nienawiści , jakie wśród nich panowały, wyniszcali jeden drugiego ciągłym pustoszeniem i dlatego Nasza ojczyzna czas jakiś wojną zarówno domową, jak zewnętrzną stanęła otworem dla wielkiej ruiny i klęski , podczas gdy narody sąsiednie otaczające Nasz kraj cieszyły się i niezmiernie radowały, wierząc ,że dla naszego państwa w chaosie wojen wreszcie nadejdzie kres...ach bratku bratku.. jakże to pokazuje wyraźnie ,że bez miłości ,a zwłaszcza pamięci o przodkach , naszej historii będziemy ją w koło powtarzać , i albo wreszcie się obudzimy , albo marny nasz los..achhh..no ale...hmm
Kiedy najprzedniejsi z moznych spostrzegli, że kraj Lecha jest nękany i zniszczony niezgodą domową niż wojną z wrogiem , aby wybrać króla i w końcu wybrano w wieku podeszłym Koszyszkę
to już opowiem może w karczmie jeśliś ciekaw bo na rogatkach miasta jestesmy i zdałoby się trochę interesa pozałatwiać.. a więc dołaczysz do mnie w karczmie z wieczora ? Tak?! No świetnie ..ahahahaha..wio koniki wio....
sobota, 17 października 2015
jak to plan niecny uknuła
..ho ho lada chwila ciemno będzie ,a tylko szum drzew i gwiazdy na niebiesie nas uraczą..ach wpsaniała to uczta dla oka i umysłu, zwłaszcza w kompaniji hahaha..dobrze więc ..humor cosik się porawił, także dalej mi opowiadać pozostało bratku- jakem Ci przyżekł ,co pamiętam opowiem - jak to ta straszna żona Popiela II , no ta niemiecka księzniczka, jak to plan niecny uknuła i swego męża , a naszego króla Popiela do tego popchnęła...ach..Takoż więc dziady nasze powiadali iż sprowadziło to na niego nieszczęście.
Przekonawszy męża licznymi namowami i skłoniwszy go do zamordowania stryjów ( 20 braci Lecha) , zbrodnicza ta niewiasta..na czorta...oczekiwała dogodnego czasu i sposobności do urzeczywistnienia swego zamiaru..a tfuu skaranie boskie...
Zatem Popiel II ulegając swej chytrej żonie, udaje ciężką chorobę , kładzie się do łoża, jako bardzo słaby i śmiertelnie chory, prosząc usilnie stryjów licznymi listami i zaklinając na wszystko, ażeby przybyli do niego jak najszybciej nie zwlekając i zanim choroba go zmoże ostatnich poleceń wysłuchali ostatnich ..szto ci cwana lisica , on głupi ach....Niektórzy mistrzowie ksiąg pisali ,że na ten zjazd zjechało około cztery tysiące najważniejszych mężów z naszego księstwa wraz ze stryjami, którzy rządzili pod nim w dwudziestu ustanowionych księstwach przez dziadka jego a ich ojca.
Gdy przybyli w obecności żony swej przednich dostojników Popiel II tak przemawiał ponoć :
" Z łaski Bogów wiem, że zbliża się do mnie tedy wkrótce śmierć- rzekł- i z tej choroby, w której mnie widzicie pogrążonego , wiem dokładnie, że więcej nie wrócę do życia. Przywołałem Was, moich najbliższych stryjów, i postanowiłem , aby zanim życie ze mnie ujdzie , omówić sprawę następstwa w księstwie, według waszych zbawiennych rad, których zwykłem słuchać, a z jako waszej łaski rządziłem, abym tak dzięki wam żył wiecznie przez moich synów. Będę się raczej za obecnego niż nieistniejącego pośród was uważał , bardziej za żyjącego niż zmarłego, jeżeli z wami odprawię mój pogrzeb, jak długo kołacze się we mnie duch i żyjący ujrzę, jaka jest wasza ku mnie miłość i przywiązanie , które mi okażecie po mojej śmierci z uczucia ludzkości i pokrewieństwa, kiedy już wyrokiem losu schodzę ze świata i nie wolno mi dłużej z wami pozostać. Przeto okażcie żywemu to , co chcecie świadczyć zmarłemu, okazałoby się bowiem najbardziej bezbożnym czynem odmówić tego żyjącemu przyjacielowi, czego nawet nieprzyjaciel nie zwykł odmawiać po śmierci " ..och i tak to ich przkonał udając po tym kazaniu łzy i sztuczne westchnienia, wycisnięte bardziej przebiegłością, powiększając za chwilę ciężar bólu i nie mówiąc już składnie.
Ano jak to nasze słowiańskie serca wrazliwe , tak zadziałała ta mowa iż wszystkim obecnym żal się zrobiło umierającego, zaczęły się westchnienia, wzdychania,szlochania , przejmujące żałosne okrzyki , aniektórzy bili się w pierś. Na dodatek tenzal wsród zgromadzonych pogłębił płacz tej obłudnicy, jego żony..ach naiwność ludzka ..ach..
I taki ból opanował ich umysły. Wielkim kosztem wtedy zorganizowano na rozkaz Polpiela II wspaniałą i olbrzymią stypę, dla zywego człowieka, co nader dziwne powinno się wydawać , na której każdy ze stryjów i przedniejszych dostojników okazywał przychylność wznosząc kielichy i ycztują. Popiel II zaś spoglądał na każdego bacznym okiem, czy aby nawet jeden ośmielił się nie wypić za jego osobę...hmm...
Zatem po zakończeniu obrzędów pogrzebowych zgonie z naszą słowiańską tradycją i po uczcie zebrał wokół siebie Popiel stryjów i przbiegłą żonę, by rzekomo odejść z tego świata w gronie najblizszych. Spostrzegłszy zaś małżonkę , zalaną obłudnymi łzami..tfu na czorta tfuu.. tak oto rzekł :
" dlaczego, najdrozsza małzonko, smucisz ię i płaczesz, co za żałosne nękają cię losy? Czyż obawiasz się wdowieństwa? Wierzaj mi, póki zyją ci , których zostawiam jako opiekunów w twym osieroceniu nie potrzebujesz się o niedole wdowieństwa troszczyć, przy nich wyobrazaj sobie ,że żywy jestem i z tobą. Wszystkich bowiem, tak stryjów moich, złączonych ze mną tak bliskimi więzami pokrewieństwa, jak baronów i przedniejszych, których opuszczę umierając, chcę zaklinać usilnymi prośbami, aby w tobie i wspólnym naszym potomstwie żyła dla nich pamięć o mnie, aby zapomnieć nie mogli, że im ciebie pozostawiam i sunów moich jako dziedziców , czastkę mego ciała i połowę mej duszy jako rękojmię"
Ano wówczas każdy ,że stryjów wstał, także czcigodna rada baronów i przedniejszych , i każdy wedele swej mozności przyrzekł pomoc jego zonie i synom Popiela, zaklinając się i przeklinajć się ,że prędzej poniosą smierć i zgubę, niż dopuszczą się krzywdy jego bliskich. Nie winię ich o głupotę bo z prostego słowiańskiego serca to uczynili..ach....
nie mogli bowiem przypuszcać,że to wierutne oszystwo i podstęp.
Popiel II udaje radość i zalwa się łzami i wszystkich zaklina by nie zdradzili go. ..
Wtedy to gdy podbno zbliżała się ostatnia godzina , zalany łzami polecił owym swoich potomków i żonę.
Kiedy słońce poczęło zachodzić, a wszyscy czekali już na ostatni oddech Popiela, ten wtedy chcąc pożegnać sie już polecił służbie prznieść kielich z napojem aby zatwierdzić ostatnie przymierze z przedniejszymi i stryjami wychyleniem czary i pocałunkie...ach bracie na czorta haniebne co uczynił oj starszne,,
Po czym Popiel udając ,że dogorywa już, polecił wszystkim opuścić izbę, raczej ze starchu by nie powaliła którego trucizna w napoju na jego oczach. Wszyscy tedy opuścili komnate i wrócili na ucztę . Po czem jad ,którym uraczyła ich zona Popiela dolewając do kielichów , zaczął żreć i palić organy wszystkich. I tak to poumierali w wielkim cierpieniu niezasłużywszy na tak haniebną smierć z ręki syna ich brata i księcia..ach straszny to koniec ich był ach..
Zaraz bowiem wydało się ,że tak niecnego czynu dopuścił sie Popiel z żoną i potem rozwcieczony tłum zamordował w Kruszwickiej wieży Popiela wraz z Ryksą i synami.
Jednakże opowiada się do dziś legendę usnutą na tych tragicznych wydarzeniach Jak Myszy zjadły Popiela tzn :
"Ponieważ poddanych strach paraliżował przed Popielem II , ten oto zakazał grzebania zmarłych, twierdząc ,że zabiło ich niebo w przedziwny sposób gdy przmysliwali zbrodnię przeciwko niemu i jego potomkom. Sam zaś z żoną cieszył sie i rzucał obelgi na niewinnych męzów..achh..
Także jak rzekł , nikt nie mógł ich grzeba ni dotykać , pogrożbą utarty głowy. Sam zaś oddał się zabawom i rozpuście. Z ciał niepogrzebanych podobno wylęgły się myszy , niezliczona ilość i zaczęły atakować nie tyle biesiadujących co samego Popiela z małżonką i potomkami Lechem i Popielem. Ludzie ociaglai się , jednakże przedniejsi rycerze z kręgu księcia starali odpędzać się wściekłą zarazę. Mówiono ,że zaczeto palić niezliczone ogniska , jednakże zaraza myszy była silniejsza. Wobec tego Ppiel II rozkazał wywieżć siebie i rodzinę łodzią na jezioro Gopło i tam pobudować drewniana wieżę , gdzie się schronili. Jednakże i tam zaraza myszy dotarła . Wówcza s widząc ,że i rycerze padaja uciekł do Kruszwickiej wieży - z potomkami i żoną znaczy się - i zamknał się tam. Mówiono ,że ostatecznie myszy na oczach jego rozszarpały synów , żonę a następnie jego ,że ani kawałek mięsa nie ostał. Wówczas to gdy dowiedziano , się że i on poległ, szczątki zamordowanych przez niego i żonę stryjów pochowano. Taką oto karę poniósł nasz władca Popiel II wraz z rodzina. Powiada się podobne legendy o synu Karola Wielkiego Arnufla księcia Franków , którego ponoć mimo pomocy medyków wszy zeżarły" hahaha...
och czas by głowę do snu złożyć , bo księżyc wysoko ,a rano trza ruszać...och dobranoc bratku....
Przekonawszy męża licznymi namowami i skłoniwszy go do zamordowania stryjów ( 20 braci Lecha) , zbrodnicza ta niewiasta..na czorta...oczekiwała dogodnego czasu i sposobności do urzeczywistnienia swego zamiaru..a tfuu skaranie boskie...
Zatem Popiel II ulegając swej chytrej żonie, udaje ciężką chorobę , kładzie się do łoża, jako bardzo słaby i śmiertelnie chory, prosząc usilnie stryjów licznymi listami i zaklinając na wszystko, ażeby przybyli do niego jak najszybciej nie zwlekając i zanim choroba go zmoże ostatnich poleceń wysłuchali ostatnich ..szto ci cwana lisica , on głupi ach....Niektórzy mistrzowie ksiąg pisali ,że na ten zjazd zjechało około cztery tysiące najważniejszych mężów z naszego księstwa wraz ze stryjami, którzy rządzili pod nim w dwudziestu ustanowionych księstwach przez dziadka jego a ich ojca.
Gdy przybyli w obecności żony swej przednich dostojników Popiel II tak przemawiał ponoć :
" Z łaski Bogów wiem, że zbliża się do mnie tedy wkrótce śmierć- rzekł- i z tej choroby, w której mnie widzicie pogrążonego , wiem dokładnie, że więcej nie wrócę do życia. Przywołałem Was, moich najbliższych stryjów, i postanowiłem , aby zanim życie ze mnie ujdzie , omówić sprawę następstwa w księstwie, według waszych zbawiennych rad, których zwykłem słuchać, a z jako waszej łaski rządziłem, abym tak dzięki wam żył wiecznie przez moich synów. Będę się raczej za obecnego niż nieistniejącego pośród was uważał , bardziej za żyjącego niż zmarłego, jeżeli z wami odprawię mój pogrzeb, jak długo kołacze się we mnie duch i żyjący ujrzę, jaka jest wasza ku mnie miłość i przywiązanie , które mi okażecie po mojej śmierci z uczucia ludzkości i pokrewieństwa, kiedy już wyrokiem losu schodzę ze świata i nie wolno mi dłużej z wami pozostać. Przeto okażcie żywemu to , co chcecie świadczyć zmarłemu, okazałoby się bowiem najbardziej bezbożnym czynem odmówić tego żyjącemu przyjacielowi, czego nawet nieprzyjaciel nie zwykł odmawiać po śmierci " ..och i tak to ich przkonał udając po tym kazaniu łzy i sztuczne westchnienia, wycisnięte bardziej przebiegłością, powiększając za chwilę ciężar bólu i nie mówiąc już składnie.
Ano jak to nasze słowiańskie serca wrazliwe , tak zadziałała ta mowa iż wszystkim obecnym żal się zrobiło umierającego, zaczęły się westchnienia, wzdychania,szlochania , przejmujące żałosne okrzyki , aniektórzy bili się w pierś. Na dodatek tenzal wsród zgromadzonych pogłębił płacz tej obłudnicy, jego żony..ach naiwność ludzka ..ach..
I taki ból opanował ich umysły. Wielkim kosztem wtedy zorganizowano na rozkaz Polpiela II wspaniałą i olbrzymią stypę, dla zywego człowieka, co nader dziwne powinno się wydawać , na której każdy ze stryjów i przedniejszych dostojników okazywał przychylność wznosząc kielichy i ycztują. Popiel II zaś spoglądał na każdego bacznym okiem, czy aby nawet jeden ośmielił się nie wypić za jego osobę...hmm...
Zatem po zakończeniu obrzędów pogrzebowych zgonie z naszą słowiańską tradycją i po uczcie zebrał wokół siebie Popiel stryjów i przbiegłą żonę, by rzekomo odejść z tego świata w gronie najblizszych. Spostrzegłszy zaś małżonkę , zalaną obłudnymi łzami..tfu na czorta tfuu.. tak oto rzekł :
" dlaczego, najdrozsza małzonko, smucisz ię i płaczesz, co za żałosne nękają cię losy? Czyż obawiasz się wdowieństwa? Wierzaj mi, póki zyją ci , których zostawiam jako opiekunów w twym osieroceniu nie potrzebujesz się o niedole wdowieństwa troszczyć, przy nich wyobrazaj sobie ,że żywy jestem i z tobą. Wszystkich bowiem, tak stryjów moich, złączonych ze mną tak bliskimi więzami pokrewieństwa, jak baronów i przedniejszych, których opuszczę umierając, chcę zaklinać usilnymi prośbami, aby w tobie i wspólnym naszym potomstwie żyła dla nich pamięć o mnie, aby zapomnieć nie mogli, że im ciebie pozostawiam i sunów moich jako dziedziców , czastkę mego ciała i połowę mej duszy jako rękojmię"
Ano wówczas każdy ,że stryjów wstał, także czcigodna rada baronów i przedniejszych , i każdy wedele swej mozności przyrzekł pomoc jego zonie i synom Popiela, zaklinając się i przeklinajć się ,że prędzej poniosą smierć i zgubę, niż dopuszczą się krzywdy jego bliskich. Nie winię ich o głupotę bo z prostego słowiańskiego serca to uczynili..ach....
nie mogli bowiem przypuszcać,że to wierutne oszystwo i podstęp.
Popiel II udaje radość i zalwa się łzami i wszystkich zaklina by nie zdradzili go. ..
Wtedy to gdy podbno zbliżała się ostatnia godzina , zalany łzami polecił owym swoich potomków i żonę.
Kiedy słońce poczęło zachodzić, a wszyscy czekali już na ostatni oddech Popiela, ten wtedy chcąc pożegnać sie już polecił służbie prznieść kielich z napojem aby zatwierdzić ostatnie przymierze z przedniejszymi i stryjami wychyleniem czary i pocałunkie...ach bracie na czorta haniebne co uczynił oj starszne,,
Po czym Popiel udając ,że dogorywa już, polecił wszystkim opuścić izbę, raczej ze starchu by nie powaliła którego trucizna w napoju na jego oczach. Wszyscy tedy opuścili komnate i wrócili na ucztę . Po czem jad ,którym uraczyła ich zona Popiela dolewając do kielichów , zaczął żreć i palić organy wszystkich. I tak to poumierali w wielkim cierpieniu niezasłużywszy na tak haniebną smierć z ręki syna ich brata i księcia..ach straszny to koniec ich był ach..
Zaraz bowiem wydało się ,że tak niecnego czynu dopuścił sie Popiel z żoną i potem rozwcieczony tłum zamordował w Kruszwickiej wieży Popiela wraz z Ryksą i synami.
Jednakże opowiada się do dziś legendę usnutą na tych tragicznych wydarzeniach Jak Myszy zjadły Popiela tzn :
"Ponieważ poddanych strach paraliżował przed Popielem II , ten oto zakazał grzebania zmarłych, twierdząc ,że zabiło ich niebo w przedziwny sposób gdy przmysliwali zbrodnię przeciwko niemu i jego potomkom. Sam zaś z żoną cieszył sie i rzucał obelgi na niewinnych męzów..achh..
Także jak rzekł , nikt nie mógł ich grzeba ni dotykać , pogrożbą utarty głowy. Sam zaś oddał się zabawom i rozpuście. Z ciał niepogrzebanych podobno wylęgły się myszy , niezliczona ilość i zaczęły atakować nie tyle biesiadujących co samego Popiela z małżonką i potomkami Lechem i Popielem. Ludzie ociaglai się , jednakże przedniejsi rycerze z kręgu księcia starali odpędzać się wściekłą zarazę. Mówiono ,że zaczeto palić niezliczone ogniska , jednakże zaraza myszy była silniejsza. Wobec tego Ppiel II rozkazał wywieżć siebie i rodzinę łodzią na jezioro Gopło i tam pobudować drewniana wieżę , gdzie się schronili. Jednakże i tam zaraza myszy dotarła . Wówcza s widząc ,że i rycerze padaja uciekł do Kruszwickiej wieży - z potomkami i żoną znaczy się - i zamknał się tam. Mówiono ,że ostatecznie myszy na oczach jego rozszarpały synów , żonę a następnie jego ,że ani kawałek mięsa nie ostał. Wówczas to gdy dowiedziano , się że i on poległ, szczątki zamordowanych przez niego i żonę stryjów pochowano. Taką oto karę poniósł nasz władca Popiel II wraz z rodzina. Powiada się podobne legendy o synu Karola Wielkiego Arnufla księcia Franków , którego ponoć mimo pomocy medyków wszy zeżarły" hahaha...
och czas by głowę do snu złożyć , bo księżyc wysoko ,a rano trza ruszać...och dobranoc bratku....
środa, 14 października 2015
Ano Chwościsko bratku :)
...ha! bracie ,teraz żem wypoczął, a i najadł się do syta ...aaach.. Widzę ,że świetnie żeś to miejsce na popas wybrał, bo mamy cosik nad głową i wiater nie wieje z boku. Przytulnie jednym słowem..ach no tak opowiadać miałem dalej..hmm Na Popielu II synu Popiela żem skończył ..no tak..
Król Popiel II zaś począł porzucać obyczaje przodków oddając się sprawom, które z cnotą miały mały związek..tfuu o zgrozo ..i do tego będąc skłonnym do wszystkiego co złe i zbrodnicze stał się występny i wstrętny..ach to dopiero nam się władca trafił..hmm
Nie miał żadnej szlachetnej zalety, ani dzielności , ani bohaterstwa, jakie czyniły by go godnym książecego tronu nas Lechitów ..oj skaranie boskie.. Tkwił w bezczynności, śnie , pijaństwie i obżarstwie....tfuu na czorta ..tfuu
Nie zasiadał do rady ze swymi baronami , lecz goniąc tylko za rozpustą i swawolą,organizując co rusz biesiady ciągnące się długo, pijaństwem i tańcami ze śpiewem. Wieńcami więcej zainteresoawny nizli przbywanie z walecznymi mężami naszego księstwa.
Jego postepowanie odważyło sąsiadów do atakowania naszych ziem. Poprzez tchórzliwe i trwożliwe zachowanie przegrywał co chwilę potyczki z mniej licznymi wrogami..ach skaranie boskie z nim było na szkode naszego państwa ..achh
Właśnie przez to stał się przedmiotem pogardy i nawet za wstrętny wygląd ( rzadkie i wytarte włosy na głowie) i wstrętniejsze postępowanie zwano go CHWOŚCISKO..tak tak bratku...zasłużył na to po tysiąckroć ...na boga!! po tysiąckroć!! uff
dobrze dobrze bratku jużem spokojny..hmm
Miając na powadze ratowanie naszego państwa ożeniono go - znaczy stryjowie jakem wspomniał wcześniej- z księżniczką niemiecką Ryksą,szlachetnego pochodzenia,ale rzadkiej piękności czy kształtów . Okazało sie potem ,że także była skłonną do występku, a zwłaszca do pychy i chciwości..ni masz ci babo placekkk.
Chcieli go zmienić, znaczy Popiela II,a tu jeszcze gorzej. ...na boga jakie to wstrętne czasy byly..och
Tymczasem ona swymi niewieścimi pochlebstwami i zręcznością do tego stopnia go usidliła,że powiadano iż to ona kieruje nim i państwem naszym..och..
Taki to podstęp zgotowali jej rodacy i władcy chrześcijańcy Saksonii , którzy przygotowawszy ją do tej roli, czekali na znak by złupić nasze ziemie niepokonane od wieków dla Kościoła rzymskiego, by potem nas słowian z chrystianizować i zniemczyć..na dziady!!!!
Poza tym dała mu dwóch potomków- jakem mówił podczas podróży- Lecha po dziadku i Popiela po ojcu.
Wszyscy mieli dość jego rządów , znaczy Popiela, i upominali go o zaprzestanie rozpusty i nadużyćw państwie.
Wtedy jego żona ..tfuu do czorta.. obawiając się ,że zdejmą go z tronu i jej synów wygnają mości Lechiccy książęta, stryjowie Popiela,za nauką swej saksońskiej rodziny zaczęła tedy wstrętny plan ..na czotra..tfuu..och nie mogę bratku już gadać bo zadużo złego na jeden dzień, polej mi miodu i napijmy się,..och podumajmy trochę w milczeniu ,a resztę opowiem wieczorem..uff skaranie boskie
Król Popiel II zaś począł porzucać obyczaje przodków oddając się sprawom, które z cnotą miały mały związek..tfuu o zgrozo ..i do tego będąc skłonnym do wszystkiego co złe i zbrodnicze stał się występny i wstrętny..ach to dopiero nam się władca trafił..hmm
Nie miał żadnej szlachetnej zalety, ani dzielności , ani bohaterstwa, jakie czyniły by go godnym książecego tronu nas Lechitów ..oj skaranie boskie.. Tkwił w bezczynności, śnie , pijaństwie i obżarstwie....tfuu na czorta ..tfuu
Nie zasiadał do rady ze swymi baronami , lecz goniąc tylko za rozpustą i swawolą,organizując co rusz biesiady ciągnące się długo, pijaństwem i tańcami ze śpiewem. Wieńcami więcej zainteresoawny nizli przbywanie z walecznymi mężami naszego księstwa.
Jego postepowanie odważyło sąsiadów do atakowania naszych ziem. Poprzez tchórzliwe i trwożliwe zachowanie przegrywał co chwilę potyczki z mniej licznymi wrogami..ach skaranie boskie z nim było na szkode naszego państwa ..achh
Właśnie przez to stał się przedmiotem pogardy i nawet za wstrętny wygląd ( rzadkie i wytarte włosy na głowie) i wstrętniejsze postępowanie zwano go CHWOŚCISKO..tak tak bratku...zasłużył na to po tysiąckroć ...na boga!! po tysiąckroć!! uff
dobrze dobrze bratku jużem spokojny..hmm
Miając na powadze ratowanie naszego państwa ożeniono go - znaczy stryjowie jakem wspomniał wcześniej- z księżniczką niemiecką Ryksą,szlachetnego pochodzenia,ale rzadkiej piękności czy kształtów . Okazało sie potem ,że także była skłonną do występku, a zwłaszca do pychy i chciwości..ni masz ci babo placekkk.
Chcieli go zmienić, znaczy Popiela II,a tu jeszcze gorzej. ...na boga jakie to wstrętne czasy byly..och
Tymczasem ona swymi niewieścimi pochlebstwami i zręcznością do tego stopnia go usidliła,że powiadano iż to ona kieruje nim i państwem naszym..och..
Taki to podstęp zgotowali jej rodacy i władcy chrześcijańcy Saksonii , którzy przygotowawszy ją do tej roli, czekali na znak by złupić nasze ziemie niepokonane od wieków dla Kościoła rzymskiego, by potem nas słowian z chrystianizować i zniemczyć..na dziady!!!!
Poza tym dała mu dwóch potomków- jakem mówił podczas podróży- Lecha po dziadku i Popiela po ojcu.
Wszyscy mieli dość jego rządów , znaczy Popiela, i upominali go o zaprzestanie rozpusty i nadużyćw państwie.
Wtedy jego żona ..tfuu do czorta.. obawiając się ,że zdejmą go z tronu i jej synów wygnają mości Lechiccy książęta, stryjowie Popiela,za nauką swej saksońskiej rodziny zaczęła tedy wstrętny plan ..na czotra..tfuu..och nie mogę bratku już gadać bo zadużo złego na jeden dzień, polej mi miodu i napijmy się,..och podumajmy trochę w milczeniu ,a resztę opowiem wieczorem..uff skaranie boskie
poniedziałek, 12 października 2015
Hej tam na szlaku :)
..no i wdzisz jaki piękny dzień dzisiaj :) Nasze wspaniale boże Słońce ogrzewa nasze dusze i powoduje ,że chce mi się radować ...ahahahaha..
Słucham..ach no tak pytasz co dalej w naszej historiji ...no ..tak zatem skończyłem na Lechu IX walecznym synu Lecha VIII.
Ano jakem rzekł król Lech IX rządził wspaniale z Krakowa . Z prawej żony miał potomka , któremu nadał imię Popiel .. ...
Tegoż syna kazał nauczycielom i wychowawcom troskliwie wychowywać i kształcić w godnych obyczajach i nauce, jako przyszłego po sobie dziedzica...haha ale jak to bywa u jurnego druha Lech miał także nałożnice , z których zrodziło się powiadają jeszcze dwudziestu potomków ..ahahaaa to ci rumak ...
No dobrze już... miał ano potomków płci męskiej , a to hmm: Bolesława ,Barwina, Bogdala, Kaźmierza, Władysława,Jaksę,Ziemnowa..uff..yy.. Wrocisława, Przybysława, Cieszymira, Oca, Przemysława, Ziemowita ,Ziemomysła,Wisława..uff..Sobiesława no i ..uuff.Wyzimirza,Spitygniewa,Spicymierza i Zbygniewa..oo bratku nie wierzę żem spamiętał wszystkich heh....
Otóż Lech IX obawiając się zaś, by po jego śmierci między jego księstwami rozdzielonymi między synów nie podniosły się spory i wojny i nie doprowadziły do rolewu bratniej krwi, ustanowił prawego syna Popiela jedynowładcą wszystkich księstw Lechickich, a pozostałych zaś jego braci podporządkował jemu, wiążąc przysięgą, aby jego we wszystkim słuchalii uznawali jego zwierzchne prawa. Jakem wspomniał o księstwach tak je rozdzielił pomiędzy dwudziestu braci Popiela .
Oni też, wspomniani synowie , założyli wiele miast , zamków , miasteczek ( wolnych) i grodów począwszy wszystkich ziem nadmorski do terenów Westfalii, terenów po wszystkie ziemie słowiańskie położone na rzekami Łabą i Hobolą ( Hawelą), nadając im swe imniona, chociaż je z czasem Niemcy , Sasi, Westfalczycy, Fryzowie, Holendrzy przejeli , nadal po przekształceniu ich nazw na modłę niemiecką, zachowały do dziś bratku swoje brzmienie...ha.tak tak to były nasze tereny na ten przykład wspomnę Buków, Dobin, Brema , Mikelburg ( gród obodrzycki największy) , Lunemburg , Aldemburg, Raceburg (podobno Raciąż), Segeberg, Plune, Szlezwik, Iłów, Swarzyn, Malchow (malechów), Rostock (Roztoka), Kessin ( Kucin), Werle ( Orla).
Takeż zamierzenie i wola Leszka zostały spełnione.
Z czasem znowu zaczęło dochodzić do zwad i waśni pomiędzy księstwami ( braćmi) ,
Chodziły słuchy ,że król Popiel I -Gnuśny nie posiadł cech swych pradziadów..hmm tak tak bratku..był niedobrym człowiekiem, przynosząc tym hańbę przodkom , jakże szlachetnym..hmm
Zaś wtedy to przeniósł stolicę najpierw do Gniezna, a że to miejsce wydało mu się wstrętne wybudował Kruszwicę na jeziorem Gopło...,Nie dokonał, nie umiał bynajmnie wznowić sławy ojca i dziada, lecz zadowolony ze swego władania miał jedynego syna , którego ustanowił prawowitym władcą także króla Popiela II i niedoczekawszy starości umarł zwiędły i zgnuśniały...a co dalej? ano opowiem potem jak ino z małej drzemki się obudzę uhaww...
Słucham..ach no tak pytasz co dalej w naszej historiji ...no ..tak zatem skończyłem na Lechu IX walecznym synu Lecha VIII.
Ano jakem rzekł król Lech IX rządził wspaniale z Krakowa . Z prawej żony miał potomka , któremu nadał imię Popiel .. ...
Tegoż syna kazał nauczycielom i wychowawcom troskliwie wychowywać i kształcić w godnych obyczajach i nauce, jako przyszłego po sobie dziedzica...haha ale jak to bywa u jurnego druha Lech miał także nałożnice , z których zrodziło się powiadają jeszcze dwudziestu potomków ..ahahaaa to ci rumak ...
No dobrze już... miał ano potomków płci męskiej , a to hmm: Bolesława ,Barwina, Bogdala, Kaźmierza, Władysława,Jaksę,Ziemnowa..uff..yy.. Wrocisława, Przybysława, Cieszymira, Oca, Przemysława, Ziemowita ,Ziemomysła,Wisława..uff..Sobiesława no i ..uuff.Wyzimirza,Spitygniewa,Spicymierza i Zbygniewa..oo bratku nie wierzę żem spamiętał wszystkich heh....
Otóż Lech IX obawiając się zaś, by po jego śmierci między jego księstwami rozdzielonymi między synów nie podniosły się spory i wojny i nie doprowadziły do rolewu bratniej krwi, ustanowił prawego syna Popiela jedynowładcą wszystkich księstw Lechickich, a pozostałych zaś jego braci podporządkował jemu, wiążąc przysięgą, aby jego we wszystkim słuchalii uznawali jego zwierzchne prawa. Jakem wspomniał o księstwach tak je rozdzielił pomiędzy dwudziestu braci Popiela .
Oni też, wspomniani synowie , założyli wiele miast , zamków , miasteczek ( wolnych) i grodów począwszy wszystkich ziem nadmorski do terenów Westfalii, terenów po wszystkie ziemie słowiańskie położone na rzekami Łabą i Hobolą ( Hawelą), nadając im swe imniona, chociaż je z czasem Niemcy , Sasi, Westfalczycy, Fryzowie, Holendrzy przejeli , nadal po przekształceniu ich nazw na modłę niemiecką, zachowały do dziś bratku swoje brzmienie...ha.tak tak to były nasze tereny na ten przykład wspomnę Buków, Dobin, Brema , Mikelburg ( gród obodrzycki największy) , Lunemburg , Aldemburg, Raceburg (podobno Raciąż), Segeberg, Plune, Szlezwik, Iłów, Swarzyn, Malchow (malechów), Rostock (Roztoka), Kessin ( Kucin), Werle ( Orla).
Takeż zamierzenie i wola Leszka zostały spełnione.
Z czasem znowu zaczęło dochodzić do zwad i waśni pomiędzy księstwami ( braćmi) ,
Chodziły słuchy ,że król Popiel I -Gnuśny nie posiadł cech swych pradziadów..hmm tak tak bratku..był niedobrym człowiekiem, przynosząc tym hańbę przodkom , jakże szlachetnym..hmm
Zaś wtedy to przeniósł stolicę najpierw do Gniezna, a że to miejsce wydało mu się wstrętne wybudował Kruszwicę na jeziorem Gopło...,Nie dokonał, nie umiał bynajmnie wznowić sławy ojca i dziada, lecz zadowolony ze swego władania miał jedynego syna , którego ustanowił prawowitym władcą także króla Popiela II i niedoczekawszy starości umarł zwiędły i zgnuśniały...a co dalej? ano opowiem potem jak ino z małej drzemki się obudzę uhaww...
środa, 7 października 2015
Ognisko Bratku :)
..ahhh.. żem wypoczął , a ty waszmości bratku? uaaahhw..no dobrze cosik polej wina , a ognisko niech nas grzeje dalej ino drwa dorzucę. To co napijmy się ...Sława wszystkim o dobrym sercu!!! hahaha Sława!!! By dobro w Nas zawsze górę brało , a roztropności w głowie nie mieszały ...ughmm ha!
Tak więc historija dalej idzie ano tak .. Jakem wczesniej opowiadał nowy król Lech VIII , który biorąc udział w biegu do słupa pieszo wziął i księcem obran został, niski swój stan i pochodzenie , dzięki przedziwnej opatrzności Bogów wzniesione do godności książęcej tak bohaterskimi czynami i dzielnym działaniem uświetnił , że wierzono , iż nie urodził się on w wiejskiej chacie lecz ze szlachetnych rodziców na książęcym tronie.. ha!! Taki on był !
Umysł jego człowieka wolnego , szeroki i bystry , pełen odwagi , dzieki czemu nie tylko wrogów sąsiednich powstrzymywał w ich napadach, które niszczyły nasz kraj w napadach ale i innym narodom wojny wypowiadał iu prowadził je tak przemyślnioe i szczęśliwie , że jednych wrogów rozgromił w wielkich bitwach, a innym zagaranął ziemie i dobytek
Walczył Lech VIII powiada się Nie tylko z Niemcami , Czechami czy Węgrami ale na czele Panonów (panonia- państwa słowiańskie w nazewnictwie Rzymskim ) staczał z Greciją i Italiją,
Oprócz igrzysk dla Rycerstwa by nie gnuśniało i gotowości zawsze było by bronic ojczyznę ,odznaczał się taką hojnością dla domowników i przybyszów , że często wolał znosić niedostatek, niż opływać przy skąpstwie w obfitość. Taki to wzór męża wspaniałego dziecim trza naszym ukazywać .Tak trzeba, by w miłości do bliźniego żyli , a zło czyniącym na właściwą drogę zwracali ,a nie ze strachu chowały się pod kiecą !! i wniewolę popadały !!! Tak Bratku ..właśnie tak..
no wracając do opwieści ..
Żadnej załsugi nie omieszkał nagrodzić, nie odmawiał też swej opieki ni wsparcia proszącemu biednemu, że zgóła nie Księciem , lecz najlepszym opiekunem się wydawał dla wszystkich potzrbujących .. Sława i Chwała!!! Leszkowi .
Nasze pańtwo było wtedy ogromne bo w naszych granicah buły takie ziemie jak : Saksonia, Westwalia, Bawaria z Turyngią , Kaszeby , Pomorze , Część Węgier między Cisą . Morawą i Dunajem i podobno jescze więcej.
Od początku piastowania godności królewskiej , aż do końca życia Lech VIII okazał się ludzki, łagodny i nie zapierał się nigdy swojego skromnego stanu i poczytywał sobie to za chlubę i za najgodniejszy uczynek, że zdołał wznieść się z niskiego stanu do tak wysokiej godności.
Jedni powiadają ,że umarł ze starości , a inni , iż w bitwie z synem Karola Wielkiego poległ.
Czy Lech zginął śmiercią naturalną , czy gwałtowną, pozostawił kilka żon , trzech synów i dwie córki, a był to rok 800 n.e.
Tron po nim objął jego syn Lech
Żadnej z ojcowskich cnót nie posiadał w mniejszym stopniu, znaczy wielka sława dzielności i chwała u swoich i obcych pozwalały mniemać, że król Lech IX Waleczny przewyższał jeszcze męstwo i załugi ojca. ..Tak tak ... ahahaha.. a cóżeś myślał bratku ..Znamienity ojciec wychował wspaniale swego syna, ino nam przykład brać..A jakże !!!
Prowadząc liczne wojny z innymi narodami , bohaterskimi czynami jeszcze bardziej rozsławił imię i sławę rodu swego , a tym inas Lechitów (Polaków ) Sława i Chwała Bogom !!!!
Naten przykład Węgrom, - którzy składając dary prosili Leszka - pomógł pokonać Greków i Italczyków uwalniając Węgrów ( takżę słowianie ! ) od poddaństwa tym narodom i zaprzestać płacenia im trybutu . Sława !!!
Leszek III niektóre niepwne prowicje Naszego państwa słowiańskiego utrzymał swoją przezornością i dzielnością wojenną, podobnie jak i pragnących odmian utrzymał w wierności tłumiąc każdą próbę buntu , a niektóre po raz pierwszy przyłączył do naszego państwa ,na ten przykład podporządkował sobie pomorze, Bohemię,Morawy, Słowację, ziemie prawęgierskie ,Ruś kijowską i bił nawet własne monety : solidy i braekaty...ach bratku Sława!! ąz krew kipi z dumy Sława i Chwała !!! och napijmy się i ochłońmy ...
Tak więc historija dalej idzie ano tak .. Jakem wczesniej opowiadał nowy król Lech VIII , który biorąc udział w biegu do słupa pieszo wziął i księcem obran został, niski swój stan i pochodzenie , dzięki przedziwnej opatrzności Bogów wzniesione do godności książęcej tak bohaterskimi czynami i dzielnym działaniem uświetnił , że wierzono , iż nie urodził się on w wiejskiej chacie lecz ze szlachetnych rodziców na książęcym tronie.. ha!! Taki on był !
Umysł jego człowieka wolnego , szeroki i bystry , pełen odwagi , dzieki czemu nie tylko wrogów sąsiednich powstrzymywał w ich napadach, które niszczyły nasz kraj w napadach ale i innym narodom wojny wypowiadał iu prowadził je tak przemyślnioe i szczęśliwie , że jednych wrogów rozgromił w wielkich bitwach, a innym zagaranął ziemie i dobytek
Walczył Lech VIII powiada się Nie tylko z Niemcami , Czechami czy Węgrami ale na czele Panonów (panonia- państwa słowiańskie w nazewnictwie Rzymskim ) staczał z Greciją i Italiją,
Oprócz igrzysk dla Rycerstwa by nie gnuśniało i gotowości zawsze było by bronic ojczyznę ,odznaczał się taką hojnością dla domowników i przybyszów , że często wolał znosić niedostatek, niż opływać przy skąpstwie w obfitość. Taki to wzór męża wspaniałego dziecim trza naszym ukazywać .Tak trzeba, by w miłości do bliźniego żyli , a zło czyniącym na właściwą drogę zwracali ,a nie ze strachu chowały się pod kiecą !! i wniewolę popadały !!! Tak Bratku ..właśnie tak..
no wracając do opwieści ..
Żadnej załsugi nie omieszkał nagrodzić, nie odmawiał też swej opieki ni wsparcia proszącemu biednemu, że zgóła nie Księciem , lecz najlepszym opiekunem się wydawał dla wszystkich potzrbujących .. Sława i Chwała!!! Leszkowi .
Nasze pańtwo było wtedy ogromne bo w naszych granicah buły takie ziemie jak : Saksonia, Westwalia, Bawaria z Turyngią , Kaszeby , Pomorze , Część Węgier między Cisą . Morawą i Dunajem i podobno jescze więcej.
Od początku piastowania godności królewskiej , aż do końca życia Lech VIII okazał się ludzki, łagodny i nie zapierał się nigdy swojego skromnego stanu i poczytywał sobie to za chlubę i za najgodniejszy uczynek, że zdołał wznieść się z niskiego stanu do tak wysokiej godności.
Jedni powiadają ,że umarł ze starości , a inni , iż w bitwie z synem Karola Wielkiego poległ.
Czy Lech zginął śmiercią naturalną , czy gwałtowną, pozostawił kilka żon , trzech synów i dwie córki, a był to rok 800 n.e.
Tron po nim objął jego syn Lech
Żadnej z ojcowskich cnót nie posiadał w mniejszym stopniu, znaczy wielka sława dzielności i chwała u swoich i obcych pozwalały mniemać, że król Lech IX Waleczny przewyższał jeszcze męstwo i załugi ojca. ..Tak tak ... ahahaha.. a cóżeś myślał bratku ..Znamienity ojciec wychował wspaniale swego syna, ino nam przykład brać..A jakże !!!
Prowadząc liczne wojny z innymi narodami , bohaterskimi czynami jeszcze bardziej rozsławił imię i sławę rodu swego , a tym inas Lechitów (Polaków ) Sława i Chwała Bogom !!!!
Naten przykład Węgrom, - którzy składając dary prosili Leszka - pomógł pokonać Greków i Italczyków uwalniając Węgrów ( takżę słowianie ! ) od poddaństwa tym narodom i zaprzestać płacenia im trybutu . Sława !!!
Leszek III niektóre niepwne prowicje Naszego państwa słowiańskiego utrzymał swoją przezornością i dzielnością wojenną, podobnie jak i pragnących odmian utrzymał w wierności tłumiąc każdą próbę buntu , a niektóre po raz pierwszy przyłączył do naszego państwa ,na ten przykład podporządkował sobie pomorze, Bohemię,Morawy, Słowację, ziemie prawęgierskie ,Ruś kijowską i bił nawet własne monety : solidy i braekaty...ach bratku Sława!! ąz krew kipi z dumy Sława i Chwała !!! och napijmy się i ochłońmy ...
poniedziałek, 5 października 2015
Traktem na północ :)
..hej tam w dole diabeł kole, a spódnica panny uprawia swawole ..hejj lala..
No cóż , znów Bratku podróżujemy sami , Panna niestety musiała ostać się na szlaku na zachód , i przeczeka w karczmie na bratanków :) My zaś podążymy teraz na północ ha !! .Wiedz ,żem wielcerad ,iż zostajesz zemną , aż do Gniezna ..Oj wielce. Bo do koników tylko cosik powiem, a one cóż biedaki swój język mają haha...khmm
Dobrze , może zatem z ochotą posłuchasz dalszej opowieści.? Pewneś ciekaw jak długo władał Lechitami teraz król Leszek VI .
Zatem słuchaj ..khmm..
Leszek VI władał mądrze .
Jako król toczył wiele wojen o utrzymanie naszych Ggranic, nawet z wijskami frankońskimi króla Pepina Krótkiego, wygrał wojnę z Morawami, poskromił wojska saskie za najazdy na prowicje pomorskie . Ha nawet na pólnocnym wschodzie wlaczył z najazdami grabieżczych Prusów..tak tak tako on był ..Taki był waleczny i dzielny ,że sąsiady nasze uspokoiły się i zaprzestały nękania nas..hahaha sława przodkom!!!
Powiadają ,że jego znakiem była tarcza brunatna w polu czerwonym z helmem z pawim ogonem i ,że założył blisko sanu iasto Przemyśl. Zaś jako król nosił tarczy znak Orła Białego.
Miał kilka zon ikalekiego syna i córki. Także nie pozostawił nikogo zdolnego do odziedziczenia tronu.
Ano rycerz zacny , a los za to nie oszczędził jego potomstwa..
Ano .. wtedy w państwie znów zapanowały kłótnie i sfary.
Państwo nasze znów narażone na ataki było. W związku ze strachem ponownym utraty ziem w czasie bez władcy uradzono, że odbędzie się wyścig konny do słupa ..hahah pomyśleli panowie hahahaha... na równinie koło Krakowa nad rzeką Prądnikiem .Niektóre księgi jak naten przykład mistrz Prokosz podaje nawet datę 6 pażdziernika 780 roku ..hmm. tak często mylono daty , że kto wie ..ha!
Tak więc uzgodniono ,że do ustawionego słupa wszyscy chetni z oznaczonego miejsca najśpieszniejszym galopem zdążać mieli na koniach różnej maści , a który z biegnących pierwszy dotknąłby tegoż słupa, ten..hahaha...ten rządy osiągnie i władzę nad Lechitami (Polakami) i niezależnie z jakiego stanu by pochodził. Toż to czysta Demokracija bracie..ha!
Sława I Chwała !!!! Słowiańska Duszo Moja !!!..Tacy my słowianie z natury jesteśmy , od boga słońca szczerzy i tolerancyjni !!Sława i Chwała!!! Gdyż tylko szczerym sercem jesteś w stanie kochać ,a my wnet pokochamy Ciebie !!
khmm.. wracając do wyścigu. Jak ustalono tak też i zarządzono , ale jako ,że nudno by było to i tutaj historija przygody nie szczędzi...hahaha..
Wybrano więc płaską równinę niedaleko Krakowa nad rzeką Prądnikiem - jakem żekł wcześniej - , z rozległym widokiem , jednostajną , łagodną, pokrytą trawą . Ustawiono słup, oznaczając wyrażnie drogę biegu i metę usuwając wszelakie przeszkody. Sporśród grona przedniejszych sędziwych starców wybrano szlachetnych i szczerych , którzy by zawodników obserwowali . Mieli oni rozsądzić współzawodniczących i przyznać zwyciężcy wspaniałą nagrodę , a mianowicie władzę nad naszymi ziemiami..Ha Sława!! Toż ci były wybory, a nie jak te sprzedajne sejmiki teraz tfuu...
Jak to bywa wśród startujących znalazł się gagatek co był pełen przebiegłości i bystrości ., pałający chęcią panowania oraz ambicją ..haha i tu ci numer haha.. imieniem Leszek .
Ów całą przestrzeń pola , którą trzba było przebiec do słupa , póżną nocą,bez świadków i tak by go nikt ze świadków nie widział, żelaznymi ponatykał kolcami , aby zaś nie można było tego dojrzeć przyrzucił murawą. Dla siebie na tomiast tylko jedną boczną ścieżynkę pozostawił wolną przez trasę biegu, zrobiwszy przy tym na niej sobie wiadome znaki .
Po tym czasie nie bez olbrzymiej radości oczekiwał dnia wyboru, nie wątpiąc, że do niego bedzię należało księstwo . ...ahhaahahahahaha..ahahahahaha... Jak to bywa los się z nas śmieje...
tymaczasem, -wyobraż sobie _ zaś zwykły przypadek zdradził jego sprytny podstęp..hahaha..,
bowiem dwaj młodzieńcy stanu niskiego i ubogiego przyszli dla rozrywki na miejsce wyścigów , założyli się żartem między sobą ino pieszo i biegiem udadzą się drogą aż do słupa, a przegrany zwyciężcę bedzie tytułował królem. Jednakże postawionego zakładu nie wykonali, zaraz bowiem na początku drogi żelazne kolce zraniły im stopy, a stanąwszy dojrzeli ,że na całej przestrzeni powtykane były podobne kolce. Uradzali ,że nic o tem nie będą mówili nikomu o przypadkowym odkryciu, sądząc ,że nie należy tego rozgłaszać. Zatem milczeli . Podobno tę boczną ścieżynkę bez kolców także ponabijali..
I gdy nadzszedł dzięń zawodów przybyło wielu mężów na koniach różnej maści i jeden ze spomnianych młodzieńców, kóry wyleczywszy się trochę z ran postanowił nie opuszczać biegu.
Jeden zaś konnych miał podkutego konia żelazem ..ha. Ten Leszek znaczy się.
Starszyzna ,której zalecono obserwację zawodników , przeprowadzili współzawodniczących do miejsca zawodów, by doświadczyli szczęścia.
Wczyscy najznamienitsi zrodów i lud Lechicki przybyli na tak wielkiej wagi i rzadkie widowisko , by być świadkami ostatecznego wyniku.
No zaczęło się, wszyscy puścili się szybkim biegiem, a konie ich , kaleczone po drodze kolcami, który nie wsposób było uniknąć , poczęły wpierw utykać i stawać, a potem padać z jeźdzcami, gwałtowniej naglone zrzucały swych jeżdźców , wsrzymywały i powalały wraz z sobą.
Jedyny Leszko , chytry sprawca podstępu - który kopyta swego konia zewsząd osłonił żelaznymi podkowami by na wszelaki przypadek natknął się na kolec - pędził wiadomą sobie ścieżką, nie bez podziwu i zdumienia współzawodników i widzów , a następnie przybył pierwszy i jedyny do słupa jako zwyciężca i szermierz go uchwycił. Lecz tedy jeden z dwóch wspomnianych młodzieńców stanu ubogiego widząc,że konnym dano znak do biegu , biegł pieszo bardzo szybko po okrężnej ścieżce koło drogi, wśród żartobliwych nawoływań i głośnego śmiechu ludu przybył drugi do mety ..Ach to
ci wiara ach...
Jakkolwiek Leszek na zbrudzonym koniu przybył pierwszy do celu i okrzyknięto go księciem. Jako ,że kłamstwo ma krótkie nogi za chwilę podstęp się wydał i pociągnięto go do odpowiedzialności za podstęp ,i wszyscy współubiegający się oskarżyli go i postawili przed sędziami, którzy wydawali sąd o biegu. Na dowód użytego podstępu ukazano wszystkie cztery nieuszkodzone kopyta jego konia i żelazem starannie podkute , co wykazało jego winę iż ponabijał kolcami drogę i bezczelnie obszedł postanowienia ogólnie obowiązujące , zgodnym zdaniem wszystkich sędziów, poszkodowanych i ludu skazany został na śmierć . Podobno pocięto go i rozszrapano ..hmm
Zaś za zgodą i wolą wszystkich drugiego co dotarł do mety pieszo, niby to dla żartu dopadł do mety ,
jako godnego książęcego tronu obwołano, wysunięto i na stolicę wyniesiono, a chociaż jakem wspomniał z rodu był ubogiego, jednomyślnym także postanowieniem nadano mu władzę książęcą, bowiem wszyscy orzekli ,że według prawa zasłużył nba panowanie.
Również by imię pasowało do piastującego urząd książęcy nazwano królem Lechem VIII , gdyż to imię wśród nas słowian uchodziło za sławne i powszechnie nadawano je wynoszonym do godności książęcej..
Także i ów rządy sprawował mądrze i rozstropnie. Wygrał wielkie bitwy z Węgrami , Czechami i Morawami oraz Niemcami. Jak panował pokój obmyślił by wojsko nie traciło swego wyszkolenia , organizował zapasy i igrzyska dla rycerstwa by nie gnuśniało i wrazie potrzeby bronić naszych ziem miało..uff.. myślę by na tę chwilke zatrzymać opowieść i znależć miejsce na posiłek i odpoczynek ..heh .wio koniki wio ....
No cóż , znów Bratku podróżujemy sami , Panna niestety musiała ostać się na szlaku na zachód , i przeczeka w karczmie na bratanków :) My zaś podążymy teraz na północ ha !! .Wiedz ,żem wielcerad ,iż zostajesz zemną , aż do Gniezna ..Oj wielce. Bo do koników tylko cosik powiem, a one cóż biedaki swój język mają haha...khmm
Dobrze , może zatem z ochotą posłuchasz dalszej opowieści.? Pewneś ciekaw jak długo władał Lechitami teraz król Leszek VI .
Zatem słuchaj ..khmm..
Leszek VI władał mądrze .
Jako król toczył wiele wojen o utrzymanie naszych Ggranic, nawet z wijskami frankońskimi króla Pepina Krótkiego, wygrał wojnę z Morawami, poskromił wojska saskie za najazdy na prowicje pomorskie . Ha nawet na pólnocnym wschodzie wlaczył z najazdami grabieżczych Prusów..tak tak tako on był ..Taki był waleczny i dzielny ,że sąsiady nasze uspokoiły się i zaprzestały nękania nas..hahaha sława przodkom!!!
Powiadają ,że jego znakiem była tarcza brunatna w polu czerwonym z helmem z pawim ogonem i ,że założył blisko sanu iasto Przemyśl. Zaś jako król nosił tarczy znak Orła Białego.
Miał kilka zon ikalekiego syna i córki. Także nie pozostawił nikogo zdolnego do odziedziczenia tronu.
Ano rycerz zacny , a los za to nie oszczędził jego potomstwa..
Ano .. wtedy w państwie znów zapanowały kłótnie i sfary.
Państwo nasze znów narażone na ataki było. W związku ze strachem ponownym utraty ziem w czasie bez władcy uradzono, że odbędzie się wyścig konny do słupa ..hahah pomyśleli panowie hahahaha... na równinie koło Krakowa nad rzeką Prądnikiem .Niektóre księgi jak naten przykład mistrz Prokosz podaje nawet datę 6 pażdziernika 780 roku ..hmm. tak często mylono daty , że kto wie ..ha!
Tak więc uzgodniono ,że do ustawionego słupa wszyscy chetni z oznaczonego miejsca najśpieszniejszym galopem zdążać mieli na koniach różnej maści , a który z biegnących pierwszy dotknąłby tegoż słupa, ten..hahaha...ten rządy osiągnie i władzę nad Lechitami (Polakami) i niezależnie z jakiego stanu by pochodził. Toż to czysta Demokracija bracie..ha!
Sława I Chwała !!!! Słowiańska Duszo Moja !!!..Tacy my słowianie z natury jesteśmy , od boga słońca szczerzy i tolerancyjni !!Sława i Chwała!!! Gdyż tylko szczerym sercem jesteś w stanie kochać ,a my wnet pokochamy Ciebie !!
khmm.. wracając do wyścigu. Jak ustalono tak też i zarządzono , ale jako ,że nudno by było to i tutaj historija przygody nie szczędzi...hahaha..
Wybrano więc płaską równinę niedaleko Krakowa nad rzeką Prądnikiem - jakem żekł wcześniej - , z rozległym widokiem , jednostajną , łagodną, pokrytą trawą . Ustawiono słup, oznaczając wyrażnie drogę biegu i metę usuwając wszelakie przeszkody. Sporśród grona przedniejszych sędziwych starców wybrano szlachetnych i szczerych , którzy by zawodników obserwowali . Mieli oni rozsądzić współzawodniczących i przyznać zwyciężcy wspaniałą nagrodę , a mianowicie władzę nad naszymi ziemiami..Ha Sława!! Toż ci były wybory, a nie jak te sprzedajne sejmiki teraz tfuu...
Jak to bywa wśród startujących znalazł się gagatek co był pełen przebiegłości i bystrości ., pałający chęcią panowania oraz ambicją ..haha i tu ci numer haha.. imieniem Leszek .
Ów całą przestrzeń pola , którą trzba było przebiec do słupa , póżną nocą,bez świadków i tak by go nikt ze świadków nie widział, żelaznymi ponatykał kolcami , aby zaś nie można było tego dojrzeć przyrzucił murawą. Dla siebie na tomiast tylko jedną boczną ścieżynkę pozostawił wolną przez trasę biegu, zrobiwszy przy tym na niej sobie wiadome znaki .
Po tym czasie nie bez olbrzymiej radości oczekiwał dnia wyboru, nie wątpiąc, że do niego bedzię należało księstwo . ...ahhaahahahahaha..ahahahahaha... Jak to bywa los się z nas śmieje...
tymaczasem, -wyobraż sobie _ zaś zwykły przypadek zdradził jego sprytny podstęp..hahaha..,
bowiem dwaj młodzieńcy stanu niskiego i ubogiego przyszli dla rozrywki na miejsce wyścigów , założyli się żartem między sobą ino pieszo i biegiem udadzą się drogą aż do słupa, a przegrany zwyciężcę bedzie tytułował królem. Jednakże postawionego zakładu nie wykonali, zaraz bowiem na początku drogi żelazne kolce zraniły im stopy, a stanąwszy dojrzeli ,że na całej przestrzeni powtykane były podobne kolce. Uradzali ,że nic o tem nie będą mówili nikomu o przypadkowym odkryciu, sądząc ,że nie należy tego rozgłaszać. Zatem milczeli . Podobno tę boczną ścieżynkę bez kolców także ponabijali..
I gdy nadzszedł dzięń zawodów przybyło wielu mężów na koniach różnej maści i jeden ze spomnianych młodzieńców, kóry wyleczywszy się trochę z ran postanowił nie opuszczać biegu.
Jeden zaś konnych miał podkutego konia żelazem ..ha. Ten Leszek znaczy się.
Starszyzna ,której zalecono obserwację zawodników , przeprowadzili współzawodniczących do miejsca zawodów, by doświadczyli szczęścia.
Wczyscy najznamienitsi zrodów i lud Lechicki przybyli na tak wielkiej wagi i rzadkie widowisko , by być świadkami ostatecznego wyniku.
No zaczęło się, wszyscy puścili się szybkim biegiem, a konie ich , kaleczone po drodze kolcami, który nie wsposób było uniknąć , poczęły wpierw utykać i stawać, a potem padać z jeźdzcami, gwałtowniej naglone zrzucały swych jeżdźców , wsrzymywały i powalały wraz z sobą.
Jedyny Leszko , chytry sprawca podstępu - który kopyta swego konia zewsząd osłonił żelaznymi podkowami by na wszelaki przypadek natknął się na kolec - pędził wiadomą sobie ścieżką, nie bez podziwu i zdumienia współzawodników i widzów , a następnie przybył pierwszy i jedyny do słupa jako zwyciężca i szermierz go uchwycił. Lecz tedy jeden z dwóch wspomnianych młodzieńców stanu ubogiego widząc,że konnym dano znak do biegu , biegł pieszo bardzo szybko po okrężnej ścieżce koło drogi, wśród żartobliwych nawoływań i głośnego śmiechu ludu przybył drugi do mety ..Ach to
ci wiara ach...
Jakkolwiek Leszek na zbrudzonym koniu przybył pierwszy do celu i okrzyknięto go księciem. Jako ,że kłamstwo ma krótkie nogi za chwilę podstęp się wydał i pociągnięto go do odpowiedzialności za podstęp ,i wszyscy współubiegający się oskarżyli go i postawili przed sędziami, którzy wydawali sąd o biegu. Na dowód użytego podstępu ukazano wszystkie cztery nieuszkodzone kopyta jego konia i żelazem starannie podkute , co wykazało jego winę iż ponabijał kolcami drogę i bezczelnie obszedł postanowienia ogólnie obowiązujące , zgodnym zdaniem wszystkich sędziów, poszkodowanych i ludu skazany został na śmierć . Podobno pocięto go i rozszrapano ..hmm
Zaś za zgodą i wolą wszystkich drugiego co dotarł do mety pieszo, niby to dla żartu dopadł do mety ,
jako godnego książęcego tronu obwołano, wysunięto i na stolicę wyniesiono, a chociaż jakem wspomniał z rodu był ubogiego, jednomyślnym także postanowieniem nadano mu władzę książęcą, bowiem wszyscy orzekli ,że według prawa zasłużył nba panowanie.
Również by imię pasowało do piastującego urząd książęcy nazwano królem Lechem VIII , gdyż to imię wśród nas słowian uchodziło za sławne i powszechnie nadawano je wynoszonym do godności książęcej..
Także i ów rządy sprawował mądrze i rozstropnie. Wygrał wielkie bitwy z Węgrami , Czechami i Morawami oraz Niemcami. Jak panował pokój obmyślił by wojsko nie traciło swego wyszkolenia , organizował zapasy i igrzyska dla rycerstwa by nie gnuśniało i wrazie potrzeby bronić naszych ziem miało..uff.. myślę by na tę chwilke zatrzymać opowieść i znależć miejsce na posiłek i odpoczynek ..heh .wio koniki wio ....
Subskrybuj:
Posty (Atom)